Jesienny wianek z wrzosów - idealny gadżet do sesji zdjęciowych.

Uwielbiam pleść wianki - na wszelkie możliwe okazje i całkiem bez okazji ;) Całkiem prawdopodobne, że zawdzięczam to długim godzinom włóczenia się po wiejskich ścieżkach i łąkach, melancholijno-romantyczna natura też na pewno ma w tym swój udział.

Kiedy Kornelia poprosiła mnie o zrobienie dla niej jesiennego wianuszka (akurat trwała zabawa w Jesienną Królową;), postanowiłam poświęcić część moich wrzosów i wrzośćców, dekapitację zaliczyła też trzmielina. Powstał delikatny, ale szalenie uroczy wianuszek, który ma też ten plus, że ładnie się zasusza.

Wianki występują w kulturze ludowej niemal od zawsze - tradycyjnie noszone były przez dziewczynki i panny, stąd symbolizowały dziewictwo - zamążpójście oznaczało "utratę wianka", a młoda żona zamieniała go na czepiec.

Współcześnie możemy mówić o swoistej dezaktualizacji tej symboliki, choć popularność wianków nie maleje - bardzo często pojawiają się chociażby podczas sesji zdjęciowych. Te zamawiane w modnych kwiaciarniach czy u popularnych florystów potrafią być bardzo drogie, warto więc pokusić się o stworzenie własnego - to naprawdę proste :)

CZEGO POTRZEBUJEMY DO WYKONANIA JESIENNEGO WIANKA?

gałązki wrzosów i/lub wrzośćców
gałązki trzmieliny (ewentualnie bukszpanu)
cienki drucik florystyczny
nożyczki

Jak zawsze - zaczynamy od przygotowania miejsca do pracy. Wrzosy mogą się trochę obsypywać, więc najlepiej wybrać miejsce, które łatwo będzie sprzątnąć.

Na początku przygotowujemy gałązki, z których stworzymy nasz wianek - powinny mieć długość około 6-12 centymetrów i niezdrewniałe końcówki:


W przypadku trzmieliny możemy pociąć gałązki na mniejsze kawałki - każdy powinien mieć 5-8 listków:

Drucik florystyczny kupicie w większości kwiaciarni i hurtowni z dekoracjami, sama najczęściej używam czarnego, choć zielony też będzie dobry :)

Gałązki układamy kolejno jedna za drugą i co około 1,5 cm okręcamy ciasno drucikiem:



Obwód dopasowujemy do wielkości głowy osoby, dla której przeznaczony jest wianek. Możemy też stworzyć wianek na opasce, zakończony wstążkami/gumką - wtedy jego rozmiar będzie uniwersalny - jak to zrobić, wyjaśniam we wpisie JAK ZROBIĆ WIANEK Z ŻYWYCH KWIATÓW.

Kiedy uzyskamy pożądany rozmiar - końcówki chowamy pod początkowy fragment wianka i całość okręcamy bardzo mocno drucikiem.

I gotowe:)

Prawda, że proste? ;)

Jak Wam się podoba?

Wspominałam Wam wyżej o bałaganie, jakiego można narobić przy pracy z wrzosami czy wrzośćcami - niestety mają tendencję do obsypywania się, czemu nie należy się szczególnie dziwić, bo to raczej rośliny zewnętrzne i w domach ciężko utrzymać je przy życiu. Można jednak nawet tym obsypanym kwiatkom dać drugie życie ;) Jak? Tworząc z nich niebanalne dekoracje - tu po instrukcję odsyłam Was do Kasi z KlinikaDIY :) Moje serce podbił zwłaszcza lampion :)





8 komentarzy:

  1. Piękny wianek a i pomysł na wykorzystanie "śmieci"świetny:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wianek, podrzucę pomysł siostrze, ona lubi takie gadżety do zdjęć dla swoich modelek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny wianek. uwielbiam Twoją kreatywność i podziwiam zdolności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ladnie zrobione! Ja ostatnio kupilam sporo sztucznych kwiatow na stronie pm-m i mam zamiar robic wlasnie takie wianki. niedlugo moja siostra ma wieczor panienski i chce zrobic dla nas wszytskich takie zebysmy slodko wygladaly :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarówno wianek jak i lampion bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wrzosy, wianek jest piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wianek jest piękny, ale to lampion całkowicie skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.