Regały jako element pracowni rękodzielnika.


Przez ostatnie tygodnie salon stanowił nasze domowe centrum dowodzenia. Tu Kornelia odbywała swoje zdalne lekcje, Marcin składał modele, a ja starałam się dojść do ładu z dyskiem i poświęcać jak najwięcej czasu szydełkowaniu. Zwijając się często z bólu (kto nigdy nie doświadczył zapalenia korzonków i/lub wypadającego dysku, ten o bólu pojęcia nie ma;) - ani w głowie było mi wspinanie się do pracowni na górze, więc stopniowo coraz więcej materiałów trafiało na dół. Aż doszło do stanu, w którym każde z nas na każdym kroku się o nie potykało...


REGAŁ - IDEALNY SPOSÓB NA UPORZĄDKOWANIE PRZESTRZENI

Ponieważ w pracowni wszystko najczęściej lądowało w koszach - od jakiegoś czasu snułam myśli o regale, który pozwoliłby mi nieco uporządkować cały ten mniej lub bardziej artystyczny chaos. Szybko w oko wpadły mi meble LUSSO znalezione na Edinos.pl


JAK WYBRAĆ REGAŁ DO PRACOWNI (i nie tylko)?

Przede wszystkim - szukałam czegoś prostego, o designie na tyle uniwersalnym, że odpowiednim do łączenia z różnymi stylami. Zależało mi na stabilnej konstrukcji, jednak na tyle lekkiej, bym bez problemu mogła go sama przestawiać lub - w najgorszym wypadku - przesuwać na nóżkach podklejonych filcowymi podkładkami (polecam to rozwiązanie, dzięki temu niestraszna mi nawet stukilogramowa komoda z palisandru;).

Mój kolejny wymóg funkcjonalność, a więc rozstaw półek pozwalający na umieszczenie na nich nawet stosunkowo wysokich przedmiotów - tu, przyznaję, przyszły mi na myśl doniczki z roślinami (o tym za chwilę).

Nie chciałam, by półki były zbyt głębokie - wówczas najczęściej coś mi się z tyłu ukrywa, sięganie po to - kończy się zrzucaniem przedmiotów ustawionych z przodu, odzywa się też moja skłonność do przeładowania i wszystko błyskawicznie zaczyna wyglądać ciężko i nieestetycznie.

Ideałem okazał się dla mnie loftowy regał Lusso z czterema półkami o różnych szerokościach. Pierwotnie poprosiłam Marcina o wstawienie go do kuchni - akurat do czasu, kiedy większość ziół będę mogła przenieść na balkon. Po cichu liczyłam, że wtedy też wrócę do poprzedniej mobilności i razem z regałem rozgościmy się w pracowni ;)

Utrudniony dostęp do neurologa mocno przedłużył kontuzję, regał szybko trafił więc do salonu, gdzie błyskawicznie zapełnił się sznurkami. Idealnie wpasował się pod skos, kanapa okazała się wspaniałym miejscem do pracy, zatem chwilowo ani myślę się stąd ruszać (choć ruszam się już całkiem nieźle;)



W kolekcji Lusso znalazłam też ciekawy stojak i muszę przyznać, że to właśnie on jest moim faworytem, ulubieńcem i meblowym odkryciem na miarę Ameryki :) 

Często zdarza mi się wyplatać makramy, przeważnie kwietniki, ale nie tylko. By praca przebiegała bezproblemowo, konieczne jest zawieszenie całości. Rozważałam co prawda najzwyklejszy składany wieszak na ubrania, ale większość z nich jest szeroka i estetyką nie grzeszy. A tu nie dość, że całość jest wizualnie lekka, to mam do dyspozycji dwie dodatkowe półki.


Nie bez znaczenia jest też dla mnie możliwość wykorzystania stojaka w roli niebanalnego kwietnika, ale w tej aranżacji zobaczycie go innym razem - kiedy już na dobre okiełznam mojego cissusa discolor ;)


Dla mnie - zarówno regał, jak i stojak okazały się wprost idealne, a wielu z Was zachwycało się nimi na Instagramie. Dlatego mam dla Was niespodziankę - 20 pierwszych osób, które złożą na Edinos.pl zamówienie i wykorzystają kod edinos50 - otrzyma rabat w wysokości 50 zł :)


***************
Jestem ciekawa, czy macie u siebie podobne regały?

A może inne - wydawałoby się, że niepozorne meble, ale tak praktyczne, że ciężko byłoby Wam bez nich?

Koniecznie się nimi pochwalcie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.