Wyprawka pierwszoklasisty - artykuły szkolne, o których warto pamiętać.

Wielki Dzień zbliża się nieubłaganie - już za niespełna dwa tygodnie Kornelia rozpocznie naukę w pierwszej klasie. Widzimy jej podekscytowanie -  wyraźnie nie może się już doczekać, od kilku dni odlicza, ile jeszcze zostało do rozpoczęcia roku. Marcin trwa w swoim spokojnym stoicyzmie ("będzie, co ma być"), ja natomiast jestem poddenerwowana i wciąż się zastanawiam, jak to się stało, że moje dopiero co urodzone maleństwo, za chwilę skończy siedem lat.

Kornelia jest inteligentną dziewczynką, która szybko wszystkiego się uczy, jest szalenie ciekawa otaczającego ją świata, każdego dnia zadaje nam dziesiątki pytań na wszystkie możliwe tematy i dzieli się refleksjami, na które mi samej czasem ciężko znaleźć ripostę. Marzę o tym, by szkoła wyszła jej na przeciw, by nie stłamsiła jej żywiołowości, doceniła intelekt - czyli nie różnię się tu chyba zbytnio od innych mam:) 

Oceny? Cóż, dla moich rodziców były bardzo ważne, więc karnie przynosiłam same piątki i szóstki, a jeśli zdarzyła się jakaś czwórka - ciężko ją odchorowywałam, czasem niestety tracąc przy tym radość z samej nauki. Już dawno obiecałam sobie, że z Kornelią będzie inaczej - niech uczy się tego, co ją interesuje, niech zdobywa wiedzę - jeśli pójdą za tym dobre oceny, to będzie powód do radości i potwierdzenie, że wybraliśmy dla niej dobrą szkołę.

Początek sierpnia upłynął nam bardzo pracowicie, jednak powoli szykujemy szkolną wyprawkę. W przeciwieństwie do niektórych szkół - nasza nie przygotowała listy potrzebnych artykułów, a przyznam, że niekoniecznie mam ochotę gorączkowo kompletować wszystko w pierwszych dniach września.

Postanowiliśmy więc stworzyć własną listę - niezbędnik pierwszoklasisty. Zanim jednak przejdziemy do listy niezbędnych uczniowi przyborów do szkoły, kilka słów o tym, o czym jeszcze nie możemy zapomnieć.

Uważam, że każde dziecko powinno mieć miejsce tylko dla siebie - nawet jeśli nie ma możliwości, by przeznaczyć dla niego osobny pokój i musi dzielić go z rodzeństwem, koniecznie powinno mieć wydzieloną przestrzeń tylko dla siebie - dla ucznia takim minimum jest własne biurko.


KĄCIK SZKOLNY/DO NAUKI - CZEGO POTRZEBUJE UCZEŃ?

BIURKO - to oczywiście podstawa. Idealnym byłoby takie z regulowaną wysokością i kątem nachylenia blatu, jednak często nie grzeszą one estetyką. Przyjmuje się, że dla większości 6-8 latków optymalną wysokością biurka będzie 55-60 cm. Blat musi być na tyle duży, by dziecko miało możliwość nie tylko swobodnego rozłożenia zeszytów czy książek, ale także rysowania czy malowania - głębokość 50 cm, a długość 70-90 cm powinna być wystarczająca dla większości dzieci. Najlepiej ustawić je przodem lub ewentualnie bokiem do okna.

KRZESŁO - tu najważniejsza jest regulowana wysokość, która pozwoli mu rosnąć wraz z dzieckiem. Warto zwrócić uwagę na wyprofilowanie oparcia i to, czy dziecko siedząc - może swobodnie oprzeć stopy na podłodze.

LAMPKA BIURKOWA - dobrym rozwiązaniem są te z regulowaną wysokością i możliwością regulacji kąta padania światła. Pamiętajmy, by ustawiać ja po przeciwległej stronie w stosunku do wiodącej ręki dziecka - praworęcznemu dziecku po lewej stronie, leworęcznemu - po prawej.

PUDŁA / POJEMNIKI NA ARTYKUŁY SZKOLNE - pozwalają w szybki i łatwy sposób ogarnąć przestrzeń wokół dziecka, sprawiają też, że przedmioty używane z mniejszą częstotliwością - nie kurzą się i zawsze będą pod ręką, gdy okaże się, że akurat są potrzebne. 

ŚMIETNIK - drobiazg, dzięki któremu dziecku będzie o wiele łatwiej utrzymywać porządek w przeznaczonym dla niego miejscu. Warto, by od samego początku jasno sprecyzować zasady i przede wszystkim częstotliwość jego opróżniania - siedmiolatek doskonale sobie  tym poradzi.


ARTYKUŁY SZKOLNE - NIEZBĘDNIK PIERWSZOKLASISTY.


TORNISTER lub PLECAK - jeden i drugi mają tylu samo zwolenników, co przeciwników. Tornistry co do zasady są nieco cięższe, ale mają też solidną, wzmocnioną konstrukcję z usztywnieniem, szerokie szelki i łatwo dostępne kieszenie. Plecaki są nieco lżejsze, brak usztywnienia sprawia, że większe podręczniki - te w formacie A4 - mogą się w czasie noszenia zaginać na brzegach. Wciąż toczymy z Kornelia dyskusję, bo uwzięła się na plecak w botaniczne motywy, a my zdecydowanie wolelibyśmy, żeby wybrała tornister - szukamy więc motywu idealnego. - może znacie modele, nad którymi warto się zastanowić.


ZESZYTY i artykuły papiernicze - to bardzo pojemna kategoria, warto też przed większymi zakupami wstrzymać się do otrzymania listy ze szkoły, niemniej są rzeczy, które zawsze się przydadzą;)

* ZESZYTY - przede wszystkim szesnastokartkowe, także zeszyt do religii, jeśli Wasze dziecko będzie uczęszczać. Przy ich wyborze zdajcie się na dziecko - czym większy wpływ będzie miało na zakupowe decyzje, tym większe prawdopodobieństwo, że polubi szkołę.
* OKŁADKI na zeszyty, ćwiczenia i książki
* FARBY - plakatowe i akwarelowe
* PĘDZLE - przynajmniej 4-5 rozmiarów
* PIÓRNIK
* KREDKI 
- pastele olejne, według mnie najlepsze produkuje marka Pentel
- kredki ołówkowe
* TEMPERÓWKA ze zbiorniczkiem, najlepiej na dwa rozmiary kredek
* dobrej jakości OŁÓWKI
* PLASTELINA
* DŁUGOPISY - o ile będzie miejsce
* LINIJKA
* GUMKA do ścierania
* DZIENNICZEK i/lub NOTESIK - do wpisywania przez nauczyciela informacji dla rodziców
* BLOKI - rysunkowy, kolorowy
* zestaw PAPIERÓW KOLOROWYCH
* TECZKI - tekturowa z gumką plus większa z rączką
* RYZA PAPIERU - to wymóg w wielu szkołach na początku roku


O CZYM JESZCZE MUSISZ PAMIĘTAĆ?

* WOREK NA STRÓJ GIMNASTYCZNY
* STRÓJ GIMNASTYCZNY - przeważnie są to gładkie ciemne krótkie spodenki - szare lub czarne, biała gładka koszulka oraz wskazany przez nauczyciela wychowania fizycznego 
* WOREK I OBUWIE NA ZMIANĘ
* ŚNIADANIÓWKA I BIDON - od początku uczmy dziecko regularnego spożywania posiłów, także w szkole
* MAŁE OPAKOWANIE CHUSTECZEK NAWILŻONYCH
* CHUSTECZKI HIGIENICZNE



Jak myślicie?
Pamiętałam o wszystkich? 
A może uważacie, że powinnam zweryfikować swoją listę?

Jeśli macie jakieś uwagi - zameniam się w słuch:)                                                                                                                                                    n

4 komentarze:

  1. U nas za element obowiązkowy, ważniejszy nawet od książek i zeszytów, córka uznała kolorowe długopisy z brokatem. To był pierwszy zakup w ramach wyprawki w zeszłym roku ;)

    A tak już na poważnie to trzymamy kciuki za Kornelię i za to, żeby trafiła na dobrych nauczycieli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby wszystkie dzieci miały świetnych nauczycieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To całe zamieszanie cały czas przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam jak to zawsze była wyprawa do sklepów , a ile radochy, mój jedyny okres, w którym lubiłam chodzić na zakupy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.