Półeczka z tamborków i patyczków do lodów.

W życiu każdego roślinomaniaka przychodzi taki moment, w którym powoli zaczyna mu brakować miejsca na jego zielone skarby.

U nas co prawda nasycenie roślin na metr kwadratowy wciąż oscyluje wokół rozsądnych wartości, niemniej wiosna przyszłam, a zielenina mnoży się jak szalona, więc wolę być przygotowana;)

Znacie mnie - nie lubię banalnych rozwiązań. Tym razem także postanowiłam stworzyć coś wyjątkowego - okrągłą półeczkę, która wpasowałaby się w naszą ścienną galerię z tamborków. I właśnie z nich postanowiłam ją zrobić :)
Powyżej widzicie moje przymiarki do tego, która roślina najlepiej się tam wpasuje. Poprosiłam Was o pomoc na instagramie - w sondzie na instastories długo prowadził scindapsus, ale ostatecznie niewiele brakowało do remisu - 45% głosujących postawiło na humatę tyermanii.

Jeden i drugi wybór dość mocno przysłaniają dzisiejszą gwiazdę, więc proszę bardzo, oto ona:
Konstrukcja jest prosta, a całość - wbrew pozorom - stabilna i wytrzymała.


Czego potrzebujemy do zrobienia takiej półeczki?

dwóch jednakowych bambusowych tamborków - u mnie o średnicy 25 cm

długich prostych patyczków do lodów (lub patyczków lekarskich) - ja zużyłam 27 sztuk

Zaczynamy od rozkręcenia śrubki w zewnętrznej części tamborka - między zewnętrzną i wewnętrzną częścią musi powstać szczelina, w którą będziemy wkładać patyczki:

Nie przejmujcie się, jeśli na tym etapie patyczki mają problem z utrzymaniem pionu - wystarczy odrobinę dokręcić śrubkę.

Patyczki układamy na powierzchni odpowiadającej 1/3-1/2 obwodu tamborka:

Teraz czas na najtrudniejszy moment - nałożenie drugiego tamborka. Zaczynamy od rozłożenia obu części...

...po czym zewnętrzną część "nakładamy" na patyczki:

Stawiamy nasze tamborki w pokazany poniżej sposób (na stories w wyróżnionych relacjach znajdziecie pokazujący to bardzo dokładnie film) i do środka wkładamy wewnętrzną część drugiego tamborka.

Kładziemy naszą półeczkę na płasko i mocno dociskając do blatu - przesuwamy tamborek do samego końca patyczków - najpierw z jednej, później z drugiej strony.

Tak wygląda gotowa i już zawieszona półeczka:
Tu jeszcze dodam kilka słów w stylu "nie róbcie tego w domu";)
O co chodzi?
U mnie cała galeria tamborków wisi od niemal dwóch lat na ściennych haczykach Tesa - są genialne, a ja bardzo sobie chwalę ich wytrzymałość. Jednak - co zresztą widać na zdjęciu, powierzchnia, na której są przyklejone - nie jest gładka. Co prawda każdy z haczyków przyklejałam w płaskich miejscach struktury, ale jednak nie jest to rozwiązanie zalecane przez producenta, który mówi o konieczności przyklejania haczyków na gładkiej powierzchni. Ponieważ więc nie chcę mieć na sumieniu Waszych doniczek - i nie tylko ich - zalecam Wam nie brać ze mnie przykładu i swoje półeczki zawieszać zgodnie z regułami sztuki, najlepiej na solidnym kołku ;)

Poniżej - moja półeczka zarówno ze scindapsusem, jak i humatą:




Która wersja bardziej Wam się podoba?

Tu natomiast uchylam rąbka tajemnicy i chwalę się kolejnym projektem, który powstał z tamborków i patyczków - abażurem do sypialnianej lampki. Chcecie zobaczyć go na blogu?



You May Also Like

9 komentarze

  1. Rewelacyjny pomysł! Na pewno wykorzystam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł z tymi patyczkami i tamborkami:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super to wygląda. Bardzo oryginalny i kreatywny pomysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł! No i teraz już muszę kupić te lody :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda to super i serio, jest to niesamowicie kreatywne. W życiu nie wpadłbym nawet na taki pomysł. BRAWO!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.

Subskrybcja