Serce domu, czyli kilka słów o organizacji kuchni.

Mam wrażenie, że całe życie przeżyłam w bańce, która nagle pękła. Uczyłam się o zarazach i epidemiach - i wydawało mi się, że to zdarzenia, które na zawsze już pozostaną bezpiecznie zamknięte na kartach historii. A jednak się myliłam.

Obecna sytuacja mnie niepokoi, sporo też zmienia w naszym codziennym życiu. Zaburzeniu uległ nasz codzienny harmonogram, Kornelia właściwie cały dzień spędza w domu, nie ma mowy o jakimkolwiek "jedzeniu na mieście", a do tego na dowóz - brak mi zaufania. W naturalny sposób to najważniejsze obecnie z przykazań - #zostańwdomu - sprawiło, że nasze życie zaczęło się toczyć wokół kuchni i w dużym stopniu - także salonu, jednak o nim w następnym poście.

W kuchni - Kornelia postanowiła nauczyć się gotowania i pieczenia. Cóż, sama to lubię, ponoć też potrafię, więc przyjęłam to oświadczenie z radością. Odkąd mamy nową kuchnię, a w niej funkcjonalne meble- spędzam tu czas z radością. Zawsze uwielbiałam gotować, cieszy mnie więc, że moje dziecko jest tym zainteresowane. 

Dbamy o ciekawe smaki, pozwalamy sobie na małe przyjemności w rodzaju domowej chałki, ale przede wszystkim staramy się jeść zdrowo i kolorowo :) Często to podkreślam, jednak właśnie teraz, gdy nasze zdrowie i odporność mają szczególne znaczenie - będę powtarzać do upadłego - dbajcie o prawidłowe odżywianie! Żyjąc w czasach właściwie nieograniczonego dostępu do wszystkich możliwych produktów - mamy pod tym względem łatwiej niż kiedykolwiek. 

Kiedy 3 tygodnie temu połowa Polaków rzuciła się w panice do sklepów i zaczęła robić niekontrolowane zapasy - nas właściwie to ominęło. Dlaczego? Bo przygotowana jestem zawsze i nie bez znaczenia jest tu przemyślana organizacja i sprytne sposoby na przechowywanie produktów w kuchni.

Tym, czego nie może u mnie zabraknąć, są przede wszystkim produkty z długim terminem przydatności - 2-3 rodzaje mąki, pełnoziarniste makarony, brązowy ryż, kasze, orzechy, płatki owsiane i jaglane, passata, kakao, miód, fasola i ciecierzyca w puszce, ziarna słonecznika, dyni i chia, przyprawy, domowe konfitury i dżemy, ogórki kiszone. Wszystkie produkty staram się - najlepiej od razu po zakupie - przekładać do szklanych słojów ze szczelnym zamknięciem - panicznie boję się moli spożywczych, które kilka lat temu przywędrowały do mnie od sąsiadki i z którymi toczyłam wojnę niemal przez trzy miesiące. Łatwo przechowuje się je w dużych szufladach - projektując kuchnię, zadbałam o to, by wszystkie dolne szafki stanowiły wyłącznie szuflady - uważam to najwygodniejsze rozwiązanie. Same zaś słoje - mniejsze i większe - wykorzystuję także do serwowania niektórych posiłków - chociażby jaglanki czy owsianki, łatwo je też zabrać ze sobą do pracy.

Wybierając garnki i patelnie - staram się stawiać na jakość - dla trzech osób nie potrzebuję ich wiele, dlatego tym istotniejsze, by były dobrej jakości. Patelni używam często, ale głównie do beztłuszczowego duszenia (ewentualnie na oliwie), jednak najczęściej wykorzystuję piekarnik. 

Oprócz walorów smakowych - ma to niezaprzeczalną zaletę - potrawy właściwie robią się same, a mi pozostaje ustawienie prawidłowej temperatury i wyjęcie o określonej godzinie. Dodatkowa zaleta - łatwo przygotować na raz większą porcję, co oszczędza zarówno czas, jak i pieniądze:) Obecnie na tapecie(talerzu?;) najczęściej mamy jajka w awokado i kolorowe szaszłyki - to mi się chyba nigdy nie znudzi.


Nie zależało nam na upychaniu na siłę stołu (ach, nie mogę się już doczekać, kiedy pokażę Wam, co się u nas ostatnio przy nim dzieje;) w naszej długiej i wąskiej kuchni, ponieważ mamy na niego wystarczająco dużo miejsca w salonie. Jednak chcieliśmy mieć coś, co sprawdzi się w roli stołu na śniadania - właściwie zawsze jemy je tylko w dwuosobowym (choć zmiennym) składzie i tak pojawił się pomysł wyspy kuchennej. Jeśli podejrzewacie, że głównym motywem, który mną kierował była chęć posiadania dodatkowego miejsca dla moich roślin - nie mylicie się, ale cicho sza;)

Co 2-3 miesiące czuję potrzebę przestawienia jej - i wciąż jeszcze nie zdecydowałam, które ustawienie jest lepsze, jednak wydaje mi się, że do kwestia pory roku - jesienią i zimą lepiej prezentuje się na wprost okna, wiosna i latem - bokiem. A to oznacza, że chyba powinnam zabrać się za przestawianie...

Wracając jednak do rzeczy niezbędnych w kuchni - u mnie należą do nich chlebak (nie cierpię trzymać pieczywa w szafce), duży wybór drewnianych desek kuchennych (mam też jedną szklaną - do ryb), 2-3 tace, a poza tym szkło, szkło i jeszcze raz szkło - słoje, dzbanki, miski, talerze, spora kolekcja naczyń żaroodpornych - takie naczynia najłatwiej utrzymać w czystości.

Wiecie, czego najbardziej nie znosiłam w poprzedniej kuchni?

Wiecznego braku miejsca i zastawionego blatu. Obiecałam sobie, że nowa musi pomieścić wszystko - tak, by na wierzchu zostało tylko to, co absolutnie niezbędne. I całkiem nieźle udało mi się ten plan zrealizować!

Kiedy pogoda i temperatury nie pozwalają na uprawianie ziół na balkonie - przenoszę, co tylko się da do kuchni. Zresztą przez cały rok lubię mieć pod ręką przynajmniej 2-3 doniczki, podskubywać i dodawać do wszystkiego;)
(Spokojnie - bluszczem rodziny nie karmię, załapał się do zdjęcia podczas odciekania po cotygodniowej kąpieli w zlewie;)

Ważnym elementem wystroju naszego mieszkania jest mobilny ogród wertykalny - w najkrótsze dni roku stawiamy go naprzeciwko południowych okien. I wiecie co? On tak świetnie do tej kuchni pasuje, że Marcin obiecał zbudować mi drugi - z przeznaczeniem na zioła :D

A jak Wy zorganizowaliście swoje kuchnie?

Bez czego ich sobie nie wyobrażacie, a czego najchętniej od ręki byście się pozbyli?

17 komentarzy:

  1. Ja postawiłam na nietypową aranżację kuchni, a mianowicie fototapetę ze sklepu fototapety24.net Efekt zdecydowanie przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te rośliny w kuchni.... przepiękne, chciałabym kiedyś takie wyhodować, niestety nie mam ręki do roślin. Masz rację, że kuchnia jest sercem domu, ja spędzam w niej sporo czasu, mimo że nie lubię nawet gotować. Takie pomieszczenie musi być stylowe i przede wszystkim praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz piękną kuchnię ! Chyba najbardziej spodobał mi się Twój mobilny ogród wertykalny i już sobie myślę: czy w mojej kuchni znalazłoby się dla takiego ogrodu miejsce?
    Jest w Twojej kuchni dużo szafek - to rozwiązuje problem utrzymania porządku. Moja kuchnia jest znacznie mniejsza. Nie mam tylu szafek i mam wiecznie zastawiony blat - nad czym ubolewam. Mam nadzieję, że coś wymyślę, by nie stawiać przeróżnych rzeczy na wierzchu.
    Podziwiam Twoją organizację ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez kilka lat miałam ten sam problem - wiecznie zastawiony blat - i męczyło mnie to niemiłosiernie, nawet nie chciało mi się już chwilami sprzątać, bo czegokolwiek bym nie robiła - i tak miałam wrażenie rozgardiaszu.Obecna kuchnia - jest skrojona idealnie pode mnie, bo akurat tu - ja rządzę ;) Zresztą - planowałam remont niemal cztery lata, więc zdołałąm wszystko dobrze przemyśleć ;)

      Usuń
  4. Dokładnie, życie toczy się teraz w naszych mieszkaniach. Na popularności zyskały również domowe biura tzw. "home office".

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto do kuchni zastosować rolety albo żaluzje - dodaje to urody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna kuchnia i bardzo intrygujący sufit w butelkowej zieleni :) pięknie to wygląda :) ja też niebawem zabieram się za małe przestawianie mebli w kuchni :D chyba wiosenna pora do tego tak motywuje :)

    https://www.woodlit.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie prezentuje się Twoja kuchnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten sufit jest obłędny! Ale twój ogródek domowy także. U mnie n razie brak miejsca na cokolwiek... Remont kuchni może za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiednia organizacja w kuchni to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz o wiele częściej jestem w domu niż poza nim, więc wnętrze wydaje mi się jeszcze ważniejsze. Na razie jestem na etapie sprzątania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam różne pierdołki w kuchni, dzisiaj czekają mnie porządki :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuchnia musi być praktyczna, ale też estetyczna, ja postawiłam na minimalizm, ale mam kilka kolorowych dodatków. Ogólnie dla mnie to najważniejsze miejsce w domu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny wystrój mieszkania. Niedawno skończyłem aranżację mojego domu i ostatecznie zdecydowałem się na taki styl industrialno loftowy z dużą ilością roślin. Znalazłem fajną ofertę mebli na https://www.vonart.com.pl/ do tego dobrałem kilka monster, które poukładałem w całym mieszkaniu i całość wygląda dokładnie tak jak sobie tego zamarzyłem

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna wyglądaj kuchnie, osobiście lubię minimalizm i prostotę zwłaszcza w kuchni. Myślę, że kilka pomysłów i rozwiązań podpatrzę i wdrożę w swojej kuchni :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne inspiracje. Warto było tutaj zajrzeć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.