Dokarmianie ptaków zimą - czy, jak i czym dokarmiać?

Kiedy byłam mała, właściwie każda zima oznaczała mnóstwo śniegu i trzaskające, kilku dziesięciostopniowe mrozy. Jej początek wiązał się też z rozpoczęciem dokarmiania ptaków - do naszego karmnika najczęściej przylatywały sikorki, wróble, gołębie i kawki, czasem pojawił się dzięcioł. Wieszaliśmy im paski niesolonej słoniny, wysypywaliśmy ziarna pszenicy, słonecznika, dyni czy siemienia lnianego, kasze, orzechy czy suszone jesienią owoce. Miałam niesamowitą frajdę obserwując ptasią jadłodajnię.

Choć zimy od kilku lat są znacznie łagodniejsze, my nadal pamiętamy o corocznym dokarmianiu - w pewnym stopniu także dlatego, by Kornelia mogła obserwować ptaki. Ważne jest jednak nie tylko to, by dokarmiać, ale przede wszystkim - by robić to mądrze, bowiem nasza niewiedza może przynieść ptakom więcej szkody niż pożytku.


O CZYM PAMIĘTAĆ PRZY DOKARMIANIU PTAKÓW?

SYSTEMATYCZNOŚĆ - decyzja o dokarmianiu ptaków powinna być podjęta ze świadomością, że nasza pomoc tylko wtedy będzie miała sens, gdy zadbamy o regularność - uzupełnianie i sprzątanie karmników, zapewnienie dostępu do wody.  Ptaki mają swoją pamięć - nauczone przylatywać na posiłek w jedno miejsce, nie będą szukały pożywienia gdzie indziej, a jego brak w wyznaczonym miejscu może okazać się dla nich tragiczny w skutkach. Kiedy pogoda na zewnątrz waha się w okolicach zera, często pada - wówczas szczególną uwagę powinniśmy poświęcić usuwaniu psujących się resztek.


DOBRE - BEZPIECZNE! - MIEJSCE - wybór właściwego miejsca dla naszego karmnika jest niezwykle istotny. W miarę możliwości powinno być osłonięte od wiatru, np. w głębi ogrodu czy za ścianą budynku. By zapewnić ptakom maksimum bezpieczeństwa np. przed kotami, idealnie, gdy wokół rosną drzewa lub krzewy o drobnych, ale gęstych i najlepiej kłujących gałązkach - pozwala im to nie tylko na szybką ucieczkę, ale i wcześniejsze obserwowanie miejsca posiłku.  Ważne jest także, byśmy my sami mieli względnie dobry dostęp do karmnika - by uzupełnić w nim zapasy lub sprzątnąć resztki i odchody.


UTRZYMANIE CZYSTOŚCI - w karmnikach typu domek, do wnętrza których ptaki mogą wlecieć/wejść, bardzo ważne jest utrzymanie czystości, regularne usuwanie odchodów oraz resztek pożywienia - zwłaszcza przy temperaturach powyżej 0 stopni. Prostym i skutecznym sposobem jest wyłożenie "podłogi" karmnika warstwą grubej folii aluminiowej, zamocowaną np. za pomocą taśmy dwustronnej. Porządki przeprowadzamy nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie.



WŁAŚCIWY POKARM - jest kluczowy w odpowiedzialnym dokarmianiu ptaków. Głodne zwierzęta są w stanie zjeść wszystko, co im podamy, dlatego tak ważne jest, żebyśmy im nie zaszkodzili.

CZYM DOKARMIAĆ PTAKI?

ziarna zbóż

pestki słonecznika, dyni, siemienia lnianego, konopi

płatki owsiane, żytnie etc.

kasze

orzechy

suszone owoce - bez cukru, oleju palmowego i konserwantów (często suszone owoce to prawdziwa tablica Mendelejewa i ze zdrowiem niewiele mają wspólnego)

gotowane - NIESOLONE! - warzywa (te np. z rosołu - odpadają)

gotowe mieszanki nasion dla dzikich ptaków - do kupienia w sklepach zoologicznych, ogrodniczych, czasem w marketach

tłuszcz zwierzęcy - słonina w paskach, łój

masło orzechowe 100% - bez soli i innych dodatków


WODA - choć nastręcza to pewnych trudności, zapewnienie do niej dostępu i częste wymienianie/uzupełnianie jest szczególnie ważne podczas mrozów.


JAK PODAWAĆ PTAKOM POKARM?

Suchy - możemy wysypywać bezpośrednio do karmnika. Możemy też stworzyć mieszanki, w których tłuszcz stanowi spoiwo. Taką masą możemy wypełnić np. wydrążone połówki pomarańczy, kubeczki po jogurtach czy łupinę kokosa. 

Ja użyłam w tym celu dużej szyszki piniowej oraz... kolorowych foremek do babeczek.

Jak?

Już wyjaśniam:)


KARMNIK DLA PTAKÓW Z DUŻEJ SZYSZKI

CZEGO POTRZEBUJEMY?

4-6 łyżek suszonych owoców - u mnie to śliwki i żurawina
2-3 łyżki płatków owsianych lub np. żytnich czy mieszanki 5 zbóż
2-3 łyżki pestek - u mnie słonecznik
2-3 łyżki orzechów - u mnie włoskie
garść orzeszków ziemnych (wyłuskać)

1-2 łyżki masła orzechowego

100-150 g niesolonego smalcu bez dodatków



Zaczynamy od stopienia smalcu.

Dodajemy masło orzechowe i resztę składników, dokładnie mieszamy i odstawiamy na pół godziny w chłodne miejsce, by całość lekko stężała.

Kiedy masa wciąż jest miękka, ale już nie lejąca się - możemy przystąpić do napełniania szyszki (i nie tylko ;)


Wypełniamy całą szyszkę naszą ptasią karmą:


Szyszkę zawieszamy na mocnej wstążce bądź sznurku:

Na dworze mieszanka jeszcze bardziej stwardnieje, ale dodatek masła orzechowego nie pozwoli zmrozić jej na kość nawet podczas dużych mrozów.

Poniżej - przykład tego, JAK NIE NALEŻY WIESZAĆ naszego mini karmnika - na pochyły pień drzewa bardzo łatwo mogą wspiąć się koty i stanowić zagrożenie dla ptaków. Jedną szyszkę zostawiamy jednak zawsze w takim miejscu ze względu na wiewiórki, których sporo w okolicy i które uwielbiają się u nas stołować ;)


MINI KARMNICZEK Z PAPILOTKÓW DO MUFFINÓW

Papierowe papilotki do muffinów delikatnie nacinamy i przez powstały otwór przewiązujemy mocny sznurek bądź wstążkę. 



Wypełniamy je naszą ptasią mieszanką:


Gotowe mini karmniczki wieszamy wysoko wśród drobnych gałązek:




5 komentarzy:

  1. Dokarmianie ptaków zimą to bardzo dobry pomysł, jednak trzeba pamiętać aby robić to w odpowiedni sposób.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo precyzyjne i cenne uwagi. Sama też jestem za systematycznym dokarmianiem ale właśnie mądrze żeby nie zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokarmiane ptaków zimą jeszcze zrozumiem ale latem to nie przepadam za tym, sąsiadka zawsze karmi pod blokiem przez to jest pełno tych gołęmbi i fajdają wszędzie gdzie popadnie nic przyjemnego.
    Pozdrawiam

    https://www.gvarant.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.