Total white, czyli popołudniowa metamorfoza koszyka:)

Jednym z moich niedzielnych łupów giełdowych są trzy plecione koszyki- ich pierwotna funkcja to zdaje się zastępowanie damskich torebek, ale zastosowań mogą mieć mnóstwo;) Za trzy sztuki zapłaciłam 20zł, a to nie jest cena, za którą wypada spodziewać się cudów;) Ale jakiś potencjał w nich zobaczyłam i po drobnych przeróbkach wczorajszego popołudnia- jeden wygląda już całkiem przyzwoicie:
Ale wypada zacząć od wersji "before";)
Ot, zwykły kosz/torba, w założeniu raczej na lato. Sam z siebie może i nie wyglądałby mega tragicznie, gdyby nie ceratowa wkładka, brrrrrrrrrrrr
Od niej też metamorfozę zaczęłam- wyprułam ją i wyrzuciłam. Sama konstrukcja nie była szczególnie zniszczona, jednak postanowiłam ją nieco wzmocnić. Pierwsza warstwa to zwykła akrylówka, druga- moja mieszanka- 250ml farby akrylowej dokładnie wymieszałam z rozrobionym gipsem (150ml zimnej wody i 3 czubate łyżki gipsu alabastrowego - ważne, żeby woda była zimna, wtedy gips wolniej wiąże) i malowałam tak jak normalną farbą. Trzecią warstwę będzie stanowił lakier, by zabezpieczyć całość przed kurzem, ale na razie wciąż czekam na "wycieczkę" do castoramy;)

Tu więcej efektów mojej pracy:






Ponieważ kosz jest duży i bardzo pojemny- jest idealny do przechowywania podręcznych robótek. I świetnie się wpasowuje- nieważne, gdzie postawiony:)

Jak oceniacie efekt końcowy?:)


Zmykam do moich sznurków, korzystając z ostatnich chwil drzemki mojej Lady:)
Miłego popołudnia:)

P.S. Mali, nie wiem, czy wyjdzie dizajnerska, ale zgadłaś;)

26 komentarzy:

  1. Ja się właśnie zastanawiam, czy przemalować swój koszyk... i sama nie wiem..?
    Twój się prezentuje pięknie:) pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała "nówkę" to bym nie malowała, ale taki z odzysku o wiele bardziej mi się podoba na biało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście koszyk w Twoim wydaniu o wiele bardziej mi się podoba:)Z pewnością ddizajnerska:)Zacznijmy nazywać swoje wyroby po imieniu ha ha ha:)Czekam na efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koszykowe "after party" bardzo udane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt rewelacyjny ! :-) Masz rację ,że ta cerata psuła totalnie wszystko :-)) Koszy , koszyków nigdy ,ale to nigdy za dużo :-)))
    Piękny ten sznurek - mogę zapytać , gdzie kupiłaś ?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że możesz;)
      A poważnie, to zazdrośnie takich "sekretów" nie strzegę;) Malwinka z madebymali poleciła mi polimex i to był strzał w "10":)

      Usuń
    2. Wiesz , niektórzy to strzegą jak złota takich informacji :-))
      Dziękuję , juz lecę popatrzeć co tam mają :-)

      Usuń
    3. Wiem, zdarzyło mi się kilka razy spytać i w 90% przypadków nie dostałam odpowiedzi, co najwyżej "sekretu nie zdradzę, ale zapraszam do mojego sklepu"... Cóż, są ludzie i ludziska,rozumiem, że ktoś nie chce udostępniać gotowego wzoru/schematu/wykroju, zwłaszcza jeśli sam go wymyślił i na nim zarabia. Ale odpowiedzieć, jakiego materiału użyć? W niczym mi to nie ujmuje:)

      Usuń
  6. a mi obie wersje przypadly do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna sprawa. Jeśli można to skorzystam z pomysłu. Bardzo przypadł mi do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że każdy chwycił za pędzel i maluje na biało:) Chyba też czas zacząć malowanie skoro wiosna już przyszła i farba szybciej wyschnie:) A pędzelkiem malowałaś? Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, ja na biało z prozy życia- mam w domu białej farby hektolitry, a żadnego barwnika;) Może troszkę bardziej odpowiadałby mi jakiś krem albo beż, ale i tak jestem zadowolona:)
      Malowałam pędzelkiem okrągłym, bo łatwo mi sięgał we wszelkie szczeliny:)

      Usuń
  9. Koszyk jest fajny, tylko napisz mi co to za włóczka, a czytam że sznurek z polimexu. Zaraz tam zaglądnę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudnie!!!BArdzo mi się podoba.Ja mam czerwony i też sie zastanawiam nad zmianą,ale na razie poczekam:)Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ Ty masz pomyślunek:-) super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł! Gdy kiedyś mi się taki trafi od razu go przemaluję :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. To się nazywa "coś z niczego" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Metamorfoza na 100% udana :) Czekam na kolejne przemiany :0 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. kosz przeistoczyłaś w istne cudeńko.Fantastyczna metamorfoza.Gratuluje.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze zastanawiam się co to za rodzaj sznurka? Chyba bawełniany?

    OdpowiedzUsuń
  17. 36 yrs old Research Nurse Deeanne Dilger, hailing from Val Caron enjoys watching movies like "Edward, My Son" and Singing. Took a trip to Sceilg Mhichíl and drives a Batmobile. odwiedz strone

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.