Plany na zmiany.

Choć lubię nasz salon, zapadła decyzja - czas na zmiany. 

Nie będzie burzenia ścian czy wykuwania okien w suficie, niemniej mamy potrzebę liftingu.

Moim wielkim marzeniem przy wyborze mieszkania było posiadanie kominka i choć ostatecznie nasze serca skradła żeliwna koza - udało się spełnić sen o własnym domowym ognisku.  Za nic bym z niego nie zrezygnowała , jednak jego posiadanie ma swoje konsekwencje, chociażby w postaci ciemnych zabrudzeń na suficie - niby niewielkich, dla postronnego obserwatora właściwie niezauważalnych, ALE! Ja WIEM! I widzę. I denerwują mnie. 

Dlatego czas wziąć się do pracy - plany poczynione, gromadzimy materiały, rezerwujemy czas. 

Na pierwszy ogień - pójdą okna - w salonie mamy ich cztery i takie jak lubię - drewniane, marki VELUX. Przyznam, że były jednym z plusów na liście "ZA", gdy podejmowaliśmy decyzję o kupnie akurat tego mieszkania. W tym roku wraz z roletami kończą 20 lat, ale wróżę im drugie tyle, wymagają jednak szlifowania i porządnego olejowania- położony 3,5 roku temu lakier wygląda źle, a wszelkie uszkodzenia są od razu widoczne i wyglądają szalenie nieestetycznie.  Wtedy jednak nie wiedziałam jeszcze, że istnieje coś takiego jak oleje hydrofobowe - mea culpa;) Postanowiliśmy też wymienić  te rolety - w tym samym, a więc mocno leciwym wieku - głównie ze względu ma pęknięte uchwyty.


Renowacja okien będzie pierwszym krokiem, a dla nas zupełnie nowym wyzwaniem i oczywiście zdam Wam pełną relację - jak, czym i dlaczego tak. Jestem zdania, że o dobry produkt warto odpowiednio zadbać, nawet kosztem sporego nakładu pracy, więc nawet przez myśl nie przeszła mi wymiana. 

Od pięciu lat mieszkam we wnętrzu pełnym skosów, więc możecie mi wierzyć - rolety to absolutny must have, niezbędny zwłaszcza do ochrony przed słońcem. 

Ponieważ dotychczasowe sprawdzają się świetnie - postanowiliśmy iść tym samym tropem. I tak trafiliśmy na stronę sklepu Itzala.pl, gdzie - przyznaję - zwątpiłam, czy to w ogóle możliwe, by oryginalny produkt kosztował tak mało. I swoim zwyczajem zaczęłam szukać haczyków. 

Okazuje się, że tak naprawdę jest tylko jeden - rolety Itzala.pl dostępne są w ograniczonym asortymencie kolorystycznym - białe, jasny beż oraz ciemny niebieski, skąd możliwa jest masowa produkcja i tym samym minimalizacja kosztów. 

Beżowe rolety już mam i choć praktyczne - chcę czegoś nowego. 
Głownie dlatego, że (cicho sza! Mąż wciąż jeszcze nie wie, że rezygnujemy z kremiku na ścianie) marzy mi się zmiana kolorystyki ścian...

Dotąd pasowały - także do naszego znienawidzonego pseudopiaskowca, ale jego malowanie to kolejny punkt na liście do zrobienia.
Zastanawiacie się, co mi chodzi po głowie?

Zieleń, najlepiej w typie Kale - to chyba wpływ coraz większej ilości kwiatów w naszych kątach. I... BIEL. Dużo bieli.

Przyznam, że jako fanka wszelkich ażurów, pomyślałam przez chwilę o żaluzjach bądź roletach plisowanych, ale boję się, czy uda się dzięki nim osiągnąć latem odpowiednie zaciemnienie?
 A może macie takie u siebie i wesprzecie mnie dobrą radą?

Tu muszę zdobyć się na wyznanie - pierwszy raz w życiu kupuję rolety...

Marcin ma oczywiście swój typ i własna logikę - ciemne meble=ciemne rolety. Koniec. Kropka. Bez dyskusji. 
Hmmm... A może ma rację?

Z drugiej strony kusi klasyk - rozwiązanie najprostsze, a w końcu "simple is the best", prawda?

Tak czy inaczej - domowe rewolucje zaczniemy od okien.

Potem "ściana płaczu" i wszystkie pozostałe.

A na koniec - kuchnia - po 2 latach planów jesteśmy gotowi, terminy i meble zaklepane, startujemy z nią w październiku (oby;).

Mam tylko w tym wszystkim nadzieję, że damy radę- nasz największy problem to oczywiście - wciąż deficytowy - czas, tym bardziej istotny, że pomoc "fachowców" zamierzamy ograniczyć do minimum. Trzymajcie za nas kciuki;)

You May Also Like

14 komentarze

  1. Trzymam mocno kciuki, będzie pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być - inaczej przez te moje wizje mąż zacznie rozważać dla mnie pokój bez klamek, obity różowym pluszem:D

      Usuń
  2. powodzenia , ja sie przymierzam tylko do zmiany rolet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie w tej chwili to najpoważniejsza decyzja i najbardziej realna przyczyna separacji;)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki! Na pewno wszystko będzie cudowne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję - Święta minęły i teraz już nie ma wymówek:)

      Usuń
  4. Trzymam kciuki za realizację planów :) Radosnych Świąt! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteśmy pod faktycznym wrażeniem zarówno pomysłu jak i wykonania. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa Twoich pomysłów na odnowienie drewnianych okien. Kupiłam używane, sosnowe, pokryte lakierem - do tego dębowe drzwi z olx. Chciałabym nadać im jakiś ładniejszy kolor- ale oczywiście z zachowaniem usłojenia. No i dobrze zabezpieczyć przed wilgocią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilonko trzymam kciuki i czekam na efekty pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ciemne meble i nigdy więcej. Więc jak tylko mogę to odradzam. Bardzo przytłaczają pomieszczenia, chyba że masz "hektary" :)

    A co do rolet plisowanych to nie wiem jak sobie poradzą z zaciemnianiem. Mam trzy sztuki w kolorze waniliowym na oknach pionowych. Mieszkam na parterze i mają spełniać tylko funkcję odgradzajacą od ciekawskich spojrzeń przechodniów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama jesteś fachowcem :) Powodzenia w remoncie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.