Jesienna chusta.

Dzięki niezastąpionej Magdzie z All things pretty akcja POLECAMY BEZ REKLAMY  ma własny piękny baner - Magda, jeszcze raz Ci dziękuję:) Kto jeszcze nie czytał - chodzi o promowanie znanych nam i podziwianych polskich twórców i blogerów - bezinteresownie, z czystej chęci dzielenia się tym, co nas zachwyciło. Po co? By polecenia konkretnych marek czy twórców nie były jedynie opłaconą reklamą, a rzeczywistą i wartościową rekomendacją. Przyłączycie się? Poniżej baner do pobrania:)
W każdy piątek spodziewajcie się kolejnej odsłony cyklu:)


Może część z Was nie lubi przynudzania samymi tylko widoczkami, więc na ostatnią jesienną zabrałam też pewną Damę,a  właściwie to Damy dwie- Kornelkę i Panią Czarną;)

Mojego dziecka przedstawiać nie muszę, a Czarna... Cóż, marzyłam o niej od dawna. Ale- choć szydełkować uwielbiam- czasami ciężko dobrnąć mi do końca projektu - zwłaszcza większego i gdy za wszelką cenę pragnę ustrzec się błędu. Bo nieważne, że mało kto zauważy, że brakuje jednego łuku czy ćwierci motywu - wystarczy, że ja wiem. Jednak od czasu blogowego coming out-u , jakby nowa energia we mnie wstąpiła i - mam nadzieję, że na dobre- zabrałam się znów za "projekty niedokończone". Z założeniem, że absolutnie niczego nowego nie tknę, zanim nie skończę poprzedniego. Obym wytrwała;)

Kornelia lubi te nasze wyprawy - i coraz częściej "pomaga" przy robieniu zdjęć. Wracamy zmęczone, dotlenione i po ludzku szczęśliwe. Wybrudzi się? Trudno, mamy pralkę. Wytarza w liściach? Wanna też jest na stanie. Jako dziecko byłam chyba zupełnie inna. Rzadko skakałam po kałużach ("Nie skacz, bo się przeziębisz"), nie kulałam się po liściach czy śniegu ("bo wpadniesz w psią kupę"), nie zjeżdżałam na tyłku z górki ("bo kto to widział"). Absolutnie nie wyrzucam tego Rodzicom- albo po prostu taka byłam, albo tak mnie nauczyli i nie odczuwałam (tak podejrzewam;) tego braku. A jednak własnemu dziecku sama to wszystko pokazuję - i skaczemy razem, i obie wracamy z liśćmi i trawą we włosach:) Zresztą odnoszę wrażenie, że na przełomie ostatnich 20-30 lat model wychowania się zmienił - albo to tylko kolejne wrażenie?


Zawsze staram się ubierać ją ciepło, ale i na cebulkę- by w razie potrzeby zdjąć jedną warstwę. I często razem z aparatem zabieram poduszkę lub coś, na czym będzie mogła usiąść (o robieniu sesji zdjęciowej dziecku przeczytacie tu - KLIK). Tegoroczna jesień cudownie nas rozpieszcza, choć liści na drzewach coraz mniej...

To właśnie jedno z naszych ulubionych miejsc. Piękne o każdej porze roku, choć najbardziej właśnie teraz. Staram się tu przychodzić jak najczęściej:)

Ale miało być o Czarnej...
Jeden z popularniejszych szydełkowych wzorów, łatwy do robienia w formie trójkątnej chusty. Rozmiar XL - ma ponad 2 metry długości. Lekka - bo z akrylu, a przy tym przyjemnie ciepła mimo tych wszystkich ażurów. Idealna na jesienno-zimowe chłody czy fotelowe przymulanie;)


A po spacerze - rozgrzewająca herbatka musi być, najlepiej z pigwą - i kawałkiem sernika;) Mąż ma urodziny w halloween, a że za tortami nie przepada- padło na dwa serniki - dobrze, że choć małe kawałeczki uchowały się do zdjęcia;)

Pierwszy to dolna warstwa sernika z musem czekoladowym - bez musu, bo M. nie przepada, za to z kremem z mascarpone i rozpuszczonej czekolady. Czekoladowy to mój autorski przepis na zimno - i "na szybko" też;)

I jeszcze prostym przepisem się z Wami podzielę, bo smakiem jestem zachwycona;) Powstał pod wpływem chwili i braku pomysłu, co zrobić z garnkiem gotowanego mięsa i warzyw;)To coś w rodzaju delikatnej pieczeni, choć i na chlebie można rozsmarować łatwo jak pasztet;)
1 średni kurczak - ok.1,3-1,8kg 
pęczek włoszczyzny
sól i pieprz
duża gałązka lubczyku

Z powyższych składników gotujemy rosół, wyławiamy mięso- obieramy z kości i warzywa- bez pora, liści selera i lubczyku-te wyrzucamy. Mięso i warzywa wrzucamy do miksera i dodajemy:

2-3 jajka
pół szklanki płatków owsianych ugotowanych na rosole na gęsto LUB 2 namoczone w rosole bułki
2-3 cebule, pokrojone na kawałki
gałązkę rozmarynu- posiekaną

Miksujemy wszystko na gładką masę, przekładamy do natłuszczonych i oprószonych bułką tartą foremek (keksówek) i pieczemy około 1-1,5 godziny w piekarniku nagrzanym do 180-200 stopni. Dobre na zimno i ciepło, stanowi też świetną bazę do rozmaitych modyfikacji- można np. dodać grzyby, ostrzejsze przyprawy, czosnek czy paprykę. Kornelka i Marcin zachwyceni, sama zjadłam tylko kawałek, bo wciąż staram się unikać mięsa i nabiału - ale dobre było;)

Kochani, uciekam, bo pewien projekt przede mną - zrobi się już trochę świątecznie ;)

Dobranoc:)

You May Also Like

11 komentarze

  1. Kornelka jak mała dama, tak ładnie stylowo ubrana, a chusta cudowna. bardzo ładne fotki, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwa Lady:)Chusta cudna,ja się zbieram do zrobienia virusa,ale jakoś czasu brak.Ja wychodzę z założenia,że brudne dziecko to szczęśliwe dziecko,a na działce bijemy rekordy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobną chustę. Jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilonko, szczęśliwe dzieciństwo serwujesz tej swoje Kornelce! Nie ma to jak zabawa na jesiennym spacerze. Pamietam moją Zuze w wieku 4 lat jak zakopała sie w kupie lisci w parku i twierdziała że jest jeżem!!! Liscie po tej zabawie spadały z niej przez cała droge do domu:) A chusta? Piękna!!! Uwielbiam takie szydełkowe dziergatki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł na pasztet/pieczeń U nas rosół jest non stop i to genialny patent na wykorzystanie mięsa i warzyw
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne zdjęcia :-) Cudnie wygląda jesień w Twoim obiektywie.
    Chusta doskonała !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale łakocie- te serniczki musiały byc pyszne. Pasztet tez na pewno:)
    sliczne fotki, jesienne z córeczką:) Chusta piekna:)
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe zdjęcia, a serniczek wygląda pysznie!:))

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do mnie
    merelysusan.blogspot.com - aktualnie trwa rozdanie, w którym do wygrania obrazki akwarelowe mojego autorstwa

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przypadła mi do gustu akcja polecania bez reklamy. Już banerek skradłam i umieszczę go u siebie. I jak tylko będę miała okazje to z chęcią polecę inne miejsca w sieci i ludzi którzy tworzą coś z pasją, coś co mnie zauroczy:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    A...spacerek cudowny i herbatka też wygląda na wyjątkowo smaczną:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.