Pumpkin spice latte, czyli co najlepiej zrobić z dyni

Jestem "zimowym" dzieckiem, ale to jesień ma w moim sercu szczególne miejsce. Nie patrząc więc w kalendarz, rokrocznie 1 września ogłaszam schyłek lata i szykowanie się do najpiękniejszej z pór roku. 

Niczym zadowolony kot grzeję się wciąż ciepłymi promieniami, ale coraz częściej myśli i wzrok kieruje ku pledom, mięciutkim włóczkom, , dyniowym smakołykom- tak często obecnym na naszym stole, płomykom ognia wesoło tańczącym w palenisku... I ani myślę się kajać, że tak mi do tego spieszno:)

Jesień ma dla mnie smak dyni, kiełbasek z ogniska i ziemniaków z popiołu. Pachnie pomarańczowo-imbirowym dżemem, a choć wciąż każe szukać najlepszych sposobów na rozgrzanie - tym bardziej zachwyca rozkosznym bogactwem smaków.

A gdyby tak połączyć dwa szczególnie mi bliskie? Kawa i dynia. Cynamon i imbir. Słodkie, a jednak pikantne.

Latte z popularnej sieciówki wytyczyło kierunek, potem wiele prób z proporcjami doprowadziło do stworzenia idealnej dla mnie mieszanki przypraw, a gdy pierwszy raz zrobiłam syrop - przepadłam:)
 Dacie się skusić?


Punktem wyjścia dla większości dyniowych przepisów jest 

DYNIOWE PUREE

Dowolna ilość dyni kroimy na kawałki, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (skórką do dołu) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. W zależności od wielkości kawałków i odmiany dyni- będzie gotowa po 20-60 minutach (gdy wbity w nią widelec wchodzi niczym w masło). Gdy przygotowujemy puree do wytrawnych wypieków - warto dynię skropić oliwą, obsypać ziołami (świetnie komponują się tymianek i rozmaryn) i plasterkami czosnku.

Gdy dynia trochę ostygnie - wybieramy ja łyżką ze skórek i albo rozgniatamy widelcem, albo blendujemy- gdy zależy nam na gładkiej konsystencji. Przy słodkich wypiekach dodaję do niej wówczas miąższ wanilii.


Dodatkiem do większości dyniowych potraw jest dla mnie tzw. pumpkin spice. Co prawda niektórzy twierdzą, że można stosować ją zamiennie z przyprawą do grzańca czy piernika, jednak dla mnie to wierutna bzdura, choć o smakach i gustach się nie dyskutuje;)


PRZYPRAWA DYNIOWA 
8 łyżeczek cynamonu
4 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki gałki muszkatołowej
10 ziaren ziela angielskiego
5 goździków
Ziele angielskie i goździki jak najdrobniej ucieramy w moździerzu, dodajemy cynamon, imbir i gałkę, wszystko dokładnie mieszamy i przechowujemy w zamkniętym słoiczku


I wreszcie najważniejsze ;)

KORZENNY SYROP DYNIOWY

4 płaskie łyżki przyprawy dyniowej
szklanka (250 ml) wody
200 ml skondensowanego mleka (można użyć roślinnego, np. kokosowego)
1/4 - 3/4 szklanki puree dyniowego (ilość zależna od waszego rozkochania w dyni, na początek warto jej dodać nieco mniej)
3-4 łyżki brązowego cukru lub ksylitolu, ewentualnie 6-8 łyżek miodu

Do garnka wlewamy wodę, wsypujemy przyprawę, gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Odstawiamy do przestudzenia, po czym przecedzamy na gęstym sitku. Mieszamy z mlekiem skondensowanym i puree, dodajemy cukier lub miód - lekko podgrzewamy i mieszamy do rozpuszczenia.
Tak przygotowany syrop możemy przechowywać przez kilka dni (do tygodnia) w lodówce lub przelać do foremek do lodu i zamrozić.


PUMPKIN SPICE LATTE w wersji "zrób to sam";)

3-4 łyżki korzennego syropu dyniowego
100-120 ml mocnego espresso
200-250 ml mleka 

Nie jestem baristą, więc wykładu z reguł sztuki nie będzie;) 

Do szklanki wlewam najpierw syrop, następnie mleko i espresso, dla gości dodaję bitą śmietanę i obsypuję ją przez sitko przyprawą dyniową. 

Następnie pakuje się pod kocyk i zapominam o całym świecie, zazdrośnie strzegąc szklanki;)

Uciekam, a Was zapraszam - częstujcie się:)



You May Also Like

10 komentarze