Pumpkin star - DIY.

Nie jedna bynajmniej- dynie stały się gwiazdami tegorocznej jesieni.
Pierwszy raz wyhodowałam białe, kolorowe towarzyszą nam od lat.
Często zmieniają się w potrawy, od kilku tygodni dekorują dom - i będą nam jeszcze długo towarzyszyć- daję im czas do grudnia, kiedy ustąpią przedświątecznemu szaleństwu:)

Co roku wycinałam jedną dynię do sklepu, ale prawdę mówiąc średnio przemawiają do mnie psychodeliczne halloweenowe buźki.
Kiedy więc dziś przeczytałam post Asi z Green Canoe - wiedziałam, czym je zastąpię;)
A że zabawa z wiertarką się spodobała- powstała gwiazda na gwieździe;)

Do wykonania potrzebujemy:

dynię
wiertarkę z niezbyt grubą końcówką
łyżkę do usunięcia miąższu i pestek
świeczkę (polecam ledową)
nóż
kredę do narysowania wzoru

Wykonujemy identycznie jak lampki dyniowe - instrukcja tu (klik), więc nie wklejam znów całego procesu tworzenia;)

Jeśli chcemy wstawić do środka zwykłą świeczkę- koniecznie na górze trzeba wyciąć odpowiedniej wielkości otwór jako ujście dla dymu- inaczej dynia zacznie nam się palić. Przy świeczce ledowej otwór do wstawienia świeczki może być na dole.

Wycinamy otwór przez który wybierzemy miąższ z pestkami, a później wstawimy świeczkę. Kredą rysujemy wzór- u mnie gwiazdka. Wiertarką wiercimy małe otworki wewnątrz narysowanego wzoru- dość gęsto. Wstawiamy świeczkę, zapalamy i cieszymy się efektem:)


Postawiona na balkonie - wygląda najlepiej:)

Choć i w domu możemy się nią cieszyć:)



Segregując dziś dynie, trafiłam na dwie obite baby boo, więc one także zostały przerobione na lampioniki:)

Rezygnacja z dyniowego kapturka ma ten wielki plus, że nie trzeba martwić się ujściem dla dymu:)




Stwarzają magiczną atmosferę i w przeciwieństwie do dyni wyciętej w paskudnym grymasie- Kornelia się ich nie boi:)


Jednak nie tylko maltretowaniem z użyciem noża i wiertarki się trudnię;)
Dopóki nie znajdę ładnych doniczek- bluszcz poczeka, a do klateczki trafiły maleństwa:





Stanowczo nie znam drugiej takiej mistrzyni w technice ombre - jesień jest w tym najlepsza:)

A że zapas miodu wciąż się powiększa- część wymieszałam z migdałami- już teraz smakują wybornie;)


Musicie wiedzieć, że nie jestem już w rodzinie jedyną osobą znoszącą do domu liście i wszelki skarby wprost z natury;)
Moja jabłuszkowa dziewczynka nie tylko chętnie towarzyszy mi w spacerach, ale z równą ochotą tworzy własne dekoracje;)
Uwielbiam ten wyraz skupienia na jej twarzyczce:)


I na koniec podzielę się z Wami pewną informacją- podejrzewam, że nie tylko ja jestem wielką fanką JUTY, szczególnie mi bliskiej podczas przygotowywania zimowych dekoracji. Dotąd zamawiałam ją na allegro, ALE- 1) była tania, gdy zakupy robiłam od pana sprzedającego części samochodowe- wtedy jednak wydzielała silny zapach smarów i innych warsztatowych akcesoriów; 2) jeśli jedynym zapachem był jej własny- ceny zdarzały się kosmiczne. A dziś przypadkiem trafiłam na....
Taką zgrabną paczkę znajdziecie w Netto, ma rozmiar 115 x 300 cm i kosztuje około 16 zł, co jest ceną wcale nie najgorszą, zważywszy na to, że odpada koszt przesyłki.


Dobrej nocy:)





You May Also Like

34 komentarze

  1. cudne te dyńki
    a jaki słodziaczek z Twojej córci :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dynie dają chyba najpiękniejsze- i najbardziej wszechstronne- jesienne plony:)

      Usuń
  2. Dyniowe lampiony rewelacyjne! Najpiękniejszy ten z gwiazdką:) Też uwielbiam przeróżne skarby w miodzie - mniam:)))
    Córcia urocza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste zalanie orzechów czy migdałem to jedno;) Ale mam też jeden troszkę bardziej skomplikowany przepis- udostępnię niebawem- i to dopiero jest smak:)

      Usuń
  3. przeczytałam z zapartym tchem i jeszcze chętniej oglądnęłam fotki ;) cudnie się macie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staramy się w życiu dostrzegać jak najwięcej pięknych barw:)

      Usuń
  4. Twoje dynie jak zwykle zachwycają:) Miód wygląda zacnie:) - a zapytam używasz naturalnego i on krystalizuje czy sztucznego, żeby uniknąć krystalizacji? Chętnie bym takie właśnie wykonała, ale zawsze zastanawiałam się, którego użyć, bo ten naturalny z pobliskiej pasieki trafia do nas już skrystalizowany:( - uściski - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko i wyłącznie naturalnego (sztucznego miodu używam tylko przy niektórych przepisach na pierniczki)- krystalizacja miodu to naturalny proces świadczący o jego jakości i o tym, że nie był podgrzewany by krystalizacji zapobiec (podgrzanie miodu powyżej 50 stopni niweczy jego prozdrowotne działanie). Z zrobić, gdy masz już miód skrystalizowany? Przeprowadzić kremowanie:) Do płaskiego rondla wlewasz (czy raczej wkładasz, skoro już skrystalizowany;) maksymalnie litr miodu i na małym ogniu podgrzewasz 10-15 minut intensywnie mieszając (możesz posiłkować się termometrem cukierniczym- jeśli temperatura zbliża się do 40 stopni- od razu zdejmujesz z ognia). Proces powtarzasz około pięciu razy, mniej więcej co cztery godziny. Tak spreparowany miód nie traci wartości odżywczych, orzechy spokojnie można w nim zanurzać, jedyny minus- jest kremowy i nieprzezroczysty, więc o wiele mniej fotogeniczny;)

      Usuń
  5. Dynie są urocze i takie miłe z tym ogniem w środku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za info co do juty, super cena!
    twoje lampioniki sa przeurocze i takie nastrojowe...
    ale i tak Młoda Rules ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dotąd płaciłam ok. 3 zł za kawałek 100x115, ale musiałam doliczyć zawsze 18zł za przesyłkę, więc chyba dokupię sobie więcej w N.;)

      Usuń
  7. Kochana zachwyciły mnie Twoje dekoracje dyniowe:) A białych dyniek zazdroszczę nie mam gdzie wyhodować, a u mnie nigdzie nie widziałam:) pozdrawiam serdecznie aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbyś bardzo i intensywnie pragnęła- daj znać, mam sporo nadprogramowych;)

      Usuń
  8. Ależ ja jestem zła, że tego Netto nie mam u siebie ;-)...z chęcią bym tam coś kupiła...dzięki za przypomnienie, że dziurki w dyni robi się wiertarką...dzisiaj będę działać z dynią i nie bardzo wiedziałam czym właśnie okrągłe kółeczka wyciąć ;-). Buziaki i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne dynie a te dyniowe latarenki wręcz mistrzowskie! Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Dyńki białe są przepiękne, aż mnie żal ściska, że ja takich nie wyhodowałam. Muszę w przyszłym roku zakupić białe nasiona. Wzorki wiertarkowe są śliczne, jakoś przeoczyłam ten pomysł u Asi, a chętnie coś podobnego wykonam na nasz ganek.
    Dzięki za cynk z Jutą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo i u niej go nie było, tylko w moim komentarzu, ale zainspirowała mnie gwiazdkowym postem:)

      Usuń
  11. Piękne twoje dyniowe lampiony! A te dynie białe to już w ogóle cudne!
    ściskam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uściski ciepłe przyjmuję, bo temperatura znów niebezpiecznie zbliża się do zera;)

      Usuń
  12. takie dynie podobają mi się najbardziej, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Robią niesamowite wrażenie Twoje dyniowe lampiony :)) Masz wspaniałą córeczkę :)) Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda- jest wspaniała, choć po 12 godzinach jej szaleństw marzę już tylko o tym, by poszła spać;)

      Usuń
  14. ŚWIECĄCE DYNIE SĄ BOSKIE!!!! Zainteresował mnie miód z migdałami...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mała jest rozbrajająca!!!Cudowna!!!Dynie są cudne i doprawdy nie wiem,dlaczego nie pomyślałaś o mnie:)Przecież te białe dynie byłyby idealne do mojego mieszkania!!!A tu proszę Ewa ma,inne mają a ja nie:))))W przysżłym roku poproszę piękny zapasik,albo chociaż nasionka,żebym mogła też wyhodować,bo normalnie nie mogę bez nich żyć:)Normalnie jestem załamana,że ich nie mam:)))Nie wiedziałam,że można zrobić taki miód z migdałami,to musi fantastycznie smakować!!!Buziaki kochana!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne te lampiony Madelinko:) A Kornelka przeurocza Istota:) Fajnie wygląda w zestawie liściowo- dyniowym:) U nas pojawiły się ostatnio migdały w słonym karmelu (!!!) - pomysł mojej Córki:) Smak osobliwy, ale trzeba przyznać, że dobre były:) Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne lampiony!jaka szkoda,że w Domu na walizkach nie mam wiertarki:/chyba pozostanie mi wycięcie dyniowej buźki;/
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  18. Kornelka prześliczna :) Cudna buźka :)
    No to rośnie konkurencja :)
    Pozdrawiam dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.