Choinka z juty, czyli świąteczne DIY:)

Dzień dobry:)

Kochani, bardzo dziękuję Wam za wszystkie cudowne życzenia pod poprzednim postem- jeszcze przez całą niedzielę nasza córcia była cała podekscytowana urodzinami i może dlatego przespała nam już trzecią noc- 12 godzin nawet bez przerwy na mleko:)
 
W tej chwili Lady wygrywa mi coraz to nowe melodie na organkach, Balzak rytmicznie pochrapuje z pyskiem na mojej stopie, w południe wyruszamy na zakupy- czegóż chcieć więcej?:) Hm, może i znalazłoby się kilka takich rzeczy (chociażby kolejna wizyta kominiarza, bo drań się wciąż jeszcze nie zjawił z moją decyzją- zaczynam się obawiać, czy w tym roku zdążymy...), ale trzeba się cieszyć z tego, co jest:)
 
Od czasu jakiegoś chodziła mi po głowie choinka- ostatnio budzę się często z jakimś pomysłem i choćbym nie wiem, jak go lekceważyła, prędzej czy później muszę puścić rączki w ruch;) Mam lekkiego bzika na punkcie juty, od kilku miesięcy zdominowała chociażby moje wianki. I właśnie z tak jak w wiankach składanej juty postanowiłam zrobić choinkę:)
Wykonanie jest proste, ilość potrzebnych materiałów- znikoma, a efekt bardzo mi się podoba- już planuję, jak ją na święta ubiorę- bo i takich możliwości jest mnóstwo, choć zapewne powstanie i taka jedynie oprószona sztucznym śniegiem:)
 
Co jest nam potrzebne do wykonania takiego jutowego drzewka?
 
-juta - w ilości zależnej od wielkości choinki- na moją, o wysokości 35cm, zużyłam kawałek juty o wielkości mniej więcej metra kwadratowego
-pistolet z klejem na gorąco i zapas tegoż kleju (potrzebowałam około 1,5 klejowego "patyczka")
-zszywacz z zapasem zszywek
-stożek zrobiony ze sztywnego papieru- u mnie to jedna z pozostałych po imprezie czapeczek, można wykorzystać również stożek ze styropianu
 
Jutę tniemy na kwadraty o wielkości ok.12x12cm
Każdy kwadrat składamy na pół po przekątnej
I jeszcze raz na pół- sposób pokazywałam już przy świeczniku
Zszywamy
I przygotowujemy w ten sposób około 25-40 kawałków juty (w zależności od wielkości naszego stożka)
Na stożek wyciskamy trochę kleju
Dociskamy trójkąt z juty- uważając, żeby się nie poparzyć, bo klej może przebić się przez otworki w jucie- powinno się to robić w bawełnianych rękawiczkach;)
Identycznie postępujemy z następnymi trójkątami
W następnym okrążeniu trójkąty przyklejamy bliżej siebie- i tak aż do samego wierzchołka stożka- w ostatnich okrążeniach zmniejszając liczbę trójkątów
Po dojściu do wierzchołka stożka bierzemy kwadrat juty, składamy po przekątnej i składamy w ten sposób:
Po czym przyklejamy na wierzchołku choinki
Właściwy stożek formujemy przyklejając w ten sposób 4-6 kawałków juty- ostatni sklejamy w ostry czubek
I nasza choinka gotowa:
 
Ponieważ mam obecnie "na szydełku" kilka projektów- kordonek Opal, piękny moherek, trzy poduszkowe patchworki i szalik- podzieliłam czas w ten sposób, że codziennie przeznaczam przynajmniej pół godziny na każdy z dwóch pierwszych i kolejną godzinę na któryś z pozostałych i w końcu widzę, że wszystko posuwa się naprzód:) Że też wcześniej na to nie wpadłam;) Do tego czasami udaje się wygospodarować chwilkę na coś ekstra, czyli jakiś nowy pomysł- tu mała migawka wczorajszego;)
 
Kornelce właśnie znudziło się muzykowanie, więc zmykam:)
 
Życzę Wam miłego dnia:)
Madelinka

You May Also Like

19 komentarze