Smaki życia, smaki lata...

Uwielbiam ten smak nieoczywisty, pozornie kwaśny, a przecież z ukrytą słodyczą... Drobne rubiny z niepozornych krzaczków, ze smakiem uwalnianym od naciskiem języka... Lubię patrzeć na nie w słońcu, kosztować powoli, wpierw z lekkim grymasem, a później z uśmiechem. 
Co roku odkrywam od nowa niezwykłą cykliczność owoców. Wciąż inne, przeważnie na chwilę, tak, że nie sposób się znudzić. Kuszące kolorem, z zapachem obiecującym niezwykłe smaki- wszystkie pyszne, każdy inny...
Porzeczki najbardziej smakowały mi zawsze z kruszonką na drożdżowym cieście- nie znalazłam jednak sposobu, by upiec je bez masła, mleka i jajek (nie, żebym nie próbowała, ale na efekt spuśćmy zasłonę milczenia;) Z małych grzeszków coś jeszcze mi jednak zostało i to bez ryzyka wysypki- za to z posmakiem tabu, wszak obiecałam sobie odstawić cukier;)
Te drobne kuleczki zdają się bawić Kornelkę- bierze po jednej do buzi, przegryza, zabawnie się krzywi, a później zaczyna radośnie chichotać i sięga po następną;)

Wśród jej ulubionych smaków stanowczo królują truskawki, ustępują pola jedynie arbuzom. Ponieważ coraz częściej dopomina się o lody, często przygotowuję własne- i wtedy może wcinać, ile zapragnie;)
Nie twierdzę, że nigdy nie jadła popularnego danonka, ale o wiele bardziej ufam własnej wersji- czy jako deserku, czy raczej lodów. I wyraźnie jej smakuje, co bardzo cieszy i stanowczo zmniejsza obawy, czy aby jej nie zaszkodzi. 
Popołudniami siadamy na balkonie i po prostu jesteśmy razem. Rozkłada zabawki, ja biorę książkę albo szydełko i cieszymy się tą naszą zieloną oazą i lodowym orzeźwieniem. 

DOMOWE LODY TRUSKAWKOWE (lub zdrowy "danonek";)

500g truskawek
200g mielonego twarożku 
miód, cukier, syrop ryżowy itp.- do smaku- u nas 5 łyżek miodu akacjowego

Truskawki miksujemy na gładko, dodajemy twarożek i miód, mieszamy. Przekładamy do silikonowych (lub plastikowych- mi łatwiej wyciągać lody z tych pierwszych) foremek na lody i wstawiamy do zamrażarki- są gotowe po około 6-8 godzinach.


I jeszcze wersja w niewielkich ilościach i przeze mnie tolerowana;)

"ŚMIETANKOWE" LODY WEGAŃSKIE 

500g truskawek, malin lub innych ulubionych owoców
250ml cukierniczej Milii roślinnej (coś w rodzaju śmietany, wyprodukowana na bazie olejów roślinnych, z "słuszną" dawką E... w liczbie pięciu- dlatego polecam raczej od wielkiego dzwonu i dziecku nie daję)
stewia do smaku
2-3 łyżki soku z cytryny, by nie były za bardzo mdłe

Schłodzoną Milię ubić na sztywno jak śmietanę, dodać zmiksowane na gładko truskawki, stewię i sok z cytryny. dokładnie wymieszać, przelać do foremek lub zamrażać w dużym pojemniku, mieszając od czasu do czasu, aż do zmrożenia, ale przy zachowaniu kremowej konsystencji.


Przyszedł mi do głowy pewien sznurkowy pomysł- ciekawe, czy coś z tego wyjdzie;)


Mam nadzieję, że wybaczycie mi powtórkę z balkonu, ale tak go lubię....




I znów zrobiło się późno, a rano powinnam wcześnie wstać... Dlaczego?
Plan na weekend to "Ruszamy do Poznania":D 
Dzięki zaproszeni Anity z NitkaDesaign wybieram się na Summer Blog Party:)
W planach miałam zamieszczenie banerka na pasku bocznym, ale nie oswoiłam jeszcze na tyle szablonu:) Aż przebieram nóżkami na myśl o spotkaniu tylu wspaniałych kobietek:) Do tego poniedziałkowa Ikea i niczego więcej mi nie potrzeba:)

Kochani, uciekam życząc Wam wspaniałego weekendu:)

You May Also Like

10 komentarze

  1. Mniam, ja bardzo lubię porzeczki i nie straszny mi kwaśny smak :))
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że Mała w swoim świecie z tyloma cudownymi smakami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne, apetyczne zdjecia...
    Cudownego spotkania!! Bawcie się wspaniale dziewczyny!
    miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pysznie u ciebie! I jaka piękna hortensja! Uwielbiam :)
    Ciekawe co to powstanie ze sznurka! Ja miałam zamiar zrobić z takiego grubszego pojemnik ale jakoś na razie szydełko odpoczywa sobie ;p
    Miłego spotkanka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powtórki balkonu mogę oglądać na okrągło, to moje ukochane miejsce w domu i zawsze z przyjemnością podziwiam jego odsłony:) Zawsze odkrywają coś nowego :))
    Owocowe zdjęcia cudne, kolorowe i apetyczne , wspaniale spędzacie wspólny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie i smacznie :-))))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale smakowity post aż ślinka leci na te pyszności:)
    Pozdrawiam Ania
    ps zapraszam do mnie na Candy http://wszystkoinicczylico.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednak porzeczki są bardzo fotogeniczne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia wyglądają przepysznie, a osiołek jest przesłodki! :)
    Za porzeczkami nie przepadam, ale też najbardziej lubię truskawki i arbuzy. Twoich lodów, niestety, nie mogłabym zjeść, bo nie toleruję niczego, co zawiera choćby śladowe ilości twarożku. Na szczęście widziałam już w internecie przepisy bez niego i chyba w końcu muszę spróbować :)
    Bez nachalnego spamu — chciałam tylko poinformować, że odpowiedziałam na Twój komentarz pod moim najnowszym postem. Cieszę się, że trafiłam do osoby, której poruszony temat dotyczy i że można zamienić kilka słów, dzięki za zainteresowanie :)
    TeoriaKobiety.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam porzeczki...
    I cudna Kornelka :)
    Czekam na relacje w wyjazdu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.