Komoda w nowej aranżacji i kilka łupów;)

Już od wczoraj zimno i deszczowo.
Tydzień zaczął się aurą niekorzystną, ale w niedzielę zdołałam wyskoczyć na giełdę, więc w najbliższych dniach będę miała co robić;)
Już myślałam, że nic nie wyjdzie z tego wypadu, ale przed jedenastą przyjechali moi rodzice, zapakowaliśmy Lady do samochodu i ruszyliśmy:)
Co prawda trafiliśmy na samą końcówkę, ale dzięki temu wydałam naprawdę mało, a przywiozłam całkiem sporo:)
I część moich zakupów przyczyniła się do zmian na jednej z moich komód;)
Bluszczyk już znacie- w końcu znalazłam mu odpowiednie miejsce;)
A tak wygląda całość:
Odgruzowałam komodę z ozdób jeszcze na poły bożonarodzeniowych, usunęłam większość świeczników.
Nowe nabytki to właśnie dwie butle- brązowa i duża przezroczysta z gałązkami modrzewiu.





Znalezione na spacerze połamane gałązki brzozy stały się wiankiem:



A że i modrzewiowych ostatnia wichura sporo w okolicy nałamała- trafiły również do dwóch mniejszych

Z kolei ta największa trafiła mi się ze szklanym korkiem- całkiem nieźle będzie się sprawował jako przycisk do papieru jak sądzę;)
Z całością całkiem nieźle zgrały mi się szpulki w słoju:


Świec też nie mogło zabraknąć, ale znacznie ograniczyłam ich ilość:


Powstała według mnie dość neutralna w charakterze i naturalna aranżacja.
Pasuje też do niej krzyż autorstwa lokalnego artysty:
Przyznam, że kiedyś nie miałam do niego przekonania, zakochana w barokowych złoceniach, ale teraz- odkrywam prostotę na nowo:)

Podsumowując- całość to zmiana niewielka, ale sprawiła mi wiele radości:)

A oprócz butli przywiozłam coś jeszcze;)
Duży wiklinowy kosz jest ogromny, zmieścił się do niego nawet sporych rozmiarów labrador i to z Lady na dokładkę;) Marzył mi się od dawna- z przeznaczeniem albo na narzuty, pledy i poduszki, albo na Kornelkowe zabawki. Zastanawiam się, czy nie przemalować go na biało, ale decyzja jeszcze nie zapadła:)
Kosz piknikowy lub też grzybobraniowy też jest bardzo duży- chwilowo córcia go zagarnęła i upycha w nim klocki;)
A tacka z przegródkami jakoś tak sama wpadła mi do kosza;)
Wszystko- z butlami włącznie, kosztowało mnie niecałe 50zł, więc chyba jednak warto jeździć na giełdę na ostatni moment, kiedy sprzedawcy już się pakują i chcą pozbyć się jak największej ilości rzeczy;)

Miałam dziś ochotę na spacer, ale chyba nic z tego:(

Tak czy inaczej- życzę Wam miłego dnia i dużo, dużo słońca:)

You May Also Like

34 komentarze

  1. koszem jestem zachwycona!!
    wiedziałam, że nazwozisz cudnych łupów :)
    aranżacja komody bardzo naturalna...hehe jakbyś dla mnie ją zrobiła ;p
    a blat komody ma ciekawą fakturę :)
    pozdrawiam...
    u nas dziś też lipa ze spacerów z maluchami bo deszcz za oknem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam takie przeczucie, że powinnam akurat w niedzielę jechać:)
      A blat... Hihi,taką fakturę na egzotycznym drewnie uzyskuje się za pomocą łańcuchów;)

      Usuń
  2. Świetna aranżacja! No a zakupy bajka!!! Te kosze wiklinowej.... marzenie :-)
    Gdzie Ty bylas na tej giełdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u siebie pod Gorzowem:)
      Szczęściem miejsca u nas dużo:)

      Usuń
  3. Piękna aranżacja komody :) A tych łupów to aż zazdroszczę, bo za takie pieniądze tyle rzeczy nakupować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie:) Kiedy spytałam, ile kosztuje duży kosz, sprzedawca powiedział "25", więc wielkie oczy zrobiłam i powtórzyłam "Ile?!" A ten się zmieszał i stwierdził "No dobrze, 15zł starczy" :D

      Usuń
  4. Ooo ..ale cudny ten wielgaśny kosz ! I te szpuleczki drewniane ..:-)) Pięknie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do szpulek mam bardzo emocjonalny stosunek, choć od dłuższego czasu na żadną nie udało mi się trafić:( A olbrzym to spełnienie wiklinowych marzeń:)

      Usuń
  5. Moja ciekawość została zaspokojona- fajne drobiazgi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ledwie mi się do bagażnika ta drobnica zmieściła;)

      Usuń
  6. Pieknie przystroiłaś swoją komode, tak naturalnie tak w zgodzie ze wszystkim i harmonijnie. Bardzo mi się podoba, masz gust kochana:))
    Jestem zauroczona tą wystawką :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Po takiej porcji komplementów będę chodzić uśmiechnięta do wieczora:)

      Usuń
  7. Super tej komodzie z butlami i gałązkami, tak wiosennie! Taki kosz też mi się marzy i dokładnie myślałam o takich samych dwóch zastosowaniach:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak trafi do Kornelki- jeszcze do mokrego po myciu nawrzucała maskotek:)
      Ale nic straconego- będę musiała dla siebie wyszukać drugi:D

      Usuń
  8. No świetną masz giełdę z takimi wspaniałościami, te kosze wiklinowe cudo. Bardzo też mi się krzyż podoba, pewnie lokalny artysta sprzedaje je tylko w swojej pracowni, albo na lokalnym ryneczku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie w tutejszym sklepie z dewocjonaliami:) I naprawdę cuda można tam czasem znaleźć, ostatnio widziałam cudną "Ostatnią wieczerzę" w drewnie lipowym- aż mnie świerzbi, tylko rozmiar tak wielki, że na ścianę by nie weszła:)

      Usuń
  9. Świetne zakupy. Kosze podobają mi się właśnie w takich naturalnych kolorach. Pięknie zrobiłaś na komodzie:) Wiosna i wesoło Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla siebie też bym wolała naturalny, ale do dziecięcego pokoiku bardziej przemawia do mnie biel... I mam dylemat:)

      Usuń
  10. 50 zł za tyle skarbów???!!! Gdzie ta giełda!? :)) Kosze są świetne, i taca z przegródkami też :) No i butelkowa aranżacja na komodzie świetna :) Pozdrowionka ślę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach...już przeczytałam w komentarzu gdzie ta giełda... Niestety poza moim zasięgiem... :/ Ale może u siebie coś uda mi się kiedyś upolować :)

      Usuń
    2. Ja też byłam w szoku totalnym:)Często trafiam coś ciekawego, zwykle tanio, ale żeby aż tak? Myślałam, że zwariuję ze szczęścia:)

      Usuń
  11. A wiesz,dzisiaj dostałam takie piękne buteleczki od mamy po lekarstwach i właśnie kombineję wazoniki.Na pewno je pokażę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę czekała z niecierpliwością- uwielbiam takie buteleczki:)

      Usuń
  12. wszytko cudne ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  13. Brązowa butla jest mega pod każdym względem,i duża i piękna.Niewiarygodnie,jak wszystko się zmieniło na komodzie.
    Kosz pewnie przemalujesz.Zazdroszczę cen,u nas takich nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kusi mnie malowanie pistoletem- mam od roku, a jeszcze nie próbowałam:)

      Usuń
  14. Madelinko ja nie wiem jak Ty to robisz...masz szczęście,że w takim zagłębiu fajnym mieszkasz:)u mnie klamoty są w czwartki.raz już byłam,ale ceny takie walą,że lepiej nowe w sklepie kupić.Też mi się marzy coś na koce i poduchy,bo póki co na podłogę odkładam:(za taki kosz to pewnie by z 50 minimum zawołali...jutro tez pójdę...może coś się znajdzie...ale o co bym zapytała to ceny powalają na kolana.eh łatwo nie jest:)Marzy mi się buszowanie w takich fajnych cenach:)no i ta Twoja słynna klamociarnia:)guziki,koronki,włóczki,butelki ehh:)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba dzięki temu, że do Niemiec blisko i większość rzeczy stamtąd przywożą:)

      Usuń
    2. Faktycznie moze dlatego,że bliżej niż do centrum

      Usuń
  15. Ta szafeczka na ostatnim zdjęciu jest obłędna. Butle z gałązkami bardzo mi sie podobają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo u mnie ostatnio gałęzi, ale jakoś wiosennie się dzięki nim zrobiło:)

      Usuń
  16. Pięknie zaaranżowana komoda, a kosz świetny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.