Pelargonie - wszystko, co musisz wiedzieć o uprawie. Popularne odmiany.

Pelargonie od lat są w Polsce najpopularniejszymi kwiatami balkonowymi. Składa się na to nie tylko powszechna dostępność i szeroki wachlarz kolorów - od śnieżnej bieli, przez róż i czerwień, aż po ciemny fiolet - ale przede wszystkim niewielkie wymagania (tak glebowe, jak i stanowiskowe) i stosunkowo wysoka odporność na choroby.

Popularność miewa jednak czasem ciemną stronę - część z nas zaczęła je postrzegać jako nudne i nieco oklepane, zaczęły więc ustępować miejsca kaskadom chimerycznych surfinii, nieco odporniejszym petuniom czy kompozycjom z różnych odmian komarzyc. I nie ma w tym nic złego - każdy kwiat może się na balkonie czy tarasie prezentować wyjątkowo, jeśli tylko odpowiednio o niego zadbamy. 

Na naszym balonie w ostatnich latach oczy cieszyły najróżniejsze kwiaty. Jakie? TU znajdziecie listę odsłon naszego balkonu rok po roku. W tym roku zdecydowaliśmy się wrócić do korzeni i cieszymy oczy renesansem pelargonii. Jednak nie dla nas czerwone kaskady, dlatego wybrałam odmiany nieco nietypowe - jak na przykład pelargonia pachnąca o niesamowitych właściwościach.

W tym artykule znajdziecie wszystkie informacje, niezbędne do samodzielnej uprawy pelagonii. W razie jakichkolwiek pytań - zachęcam do pozostawienia ich w komentarzu - odpowiem na wszystkie.




PELARGONIE - WYMAGANIA GLEBOWE, STANOWISKO


Do uprawy większości pelargonii wystarczy zwykłe podłoże uniwersalne/ziemia kwiatowa. Jeśli obawiamy się sytuacji potencjalnie problematycznych dla roślin (okresowego przesuszenia, nieumiejętności dobrania odpowiedniego nawozu, silnego słońca przez część dnia) - wybierzmy podłoże specjalnie przystosowane do uprawy pelargonii, a więc z dodatkiem torfu i glinki oraz zawierające wieloskładnikowy nawóz o długim okresie uwalniania i domieszkę kredy dla zapewnienia odpowiedniego pH. Skrzynki/doniczki, w których sadzimy pelargonie, powinny mieć otwory odpływowe - Królowa Balkonów zniesie okresowe przesuszenie, ale nie lubi nadmiaru wody, musimy więc uważać i nie dopuścić do gnicia korzeni.

Najlepsze dla pelargonii są stanowiska jasne - idealny będzie balkon/taras o orientacji południowo - wschodniej lub południowo - zachodniej. Pelargonie poradzą sobie także w ekspozycji południowej, ale wówczas konieczne może się okazać nawet dwukrotne podlewanie w ciągu dnia. Odmiany kaskadowe/zwisające nie powinny być narażone na działanie przeciągów/silnego wiatru (np. górne piętra bloków), bo może dochodzić do obłamywania pędów. Czy pelargonie poradzą sobie na północnym balkonie? W większości tak, choć będą rosły wolniej, rozkrzewiały się i kwitły mniej obficie.


PELARGONIE - KIEDY SADZIMY I CHOWAMY PRZED ZIMĄ

Pelargonie pochodzą z ciepłej strefy klimatycznej - w naturze najwięcej odmian występuje w Afryce Południowej i Wschodniej - z natury są więc ciepłolubne, zatem przymrozki mogą im zaszkodzić. Najbezpieczniej sadzić je od połowy do końca maja, gdy ryzyko ich wystąpienia jest już niewielkie. Ponieważ są roślinami wieloletnimi - przed przymrozkami musimy je przenieść do domu. Dobrym wyznacznikiem idealnego momentu jest kolor liści - gdy zaczynają lekko czerwienieć (pod koniec września/z początkiem października). Powinniśmy także chronić je przed falą jesiennych deszczy.


PELARGONIE - ILE SADZONEK NA SKRZYNKĘ?

Pelargonie to kwiaty mocno się rozrastające, powinny więc mieć zapewniona odpowiednią przestrzeń do tego. Najczęściej sadzimy je w skrzynkach, warto więc zachować przelicznik około 25 cm długości skrzynki na jedną sadzonkę. Skrzynki powinny mieć szerokość przynajmniej 14-15 cm. 

Skrzynki balkonowe najczęściej występują w długościach od 40 do 100 cm. Lepiej posadzić mniej niż więcej sadzonek - czym więcej miejsca, tym roślina lepiej się krzewi i jest silniejsza. 

Pamiętajmy też, że czym dłuższa skrzynka, tym cięższa - koniecznie zadbajmy więc o odpowiednia ilość uchwytów do jej zawieszenia.

skrzynka 40 cm => 1- max.2 sadzonki (2 uchwyty do zawieszenia)
skrzynka 50 cm => 2 sadzonki (2 uchwyty)
skrzynka 60 cm => 2 - max. 3 sadzonki  (2 - 3 uchwyty)
skrzynka 70 cm => 3 sadzonki (3 uchwyty)
skrzynka 80 cm => 3 - maks. 4 sadzonki (3 uchwyty)
skrzynka 90 cm => 4 sadzonki (3 - 4 uchwyty)
skrzynka 100 cm => 4 - max. 5 sadzonek (3 - 4 uchwyty)


PELARGONIE - PODLEWANIE I NAWOŻENIE

W większości przypadków pelargoniom wystarczy podlewanie raz dziennie - optymalny będzie wczesny poranek lub wieczór. Nigdy - jak zresztą żadnych roślin - nie podlewajmy ich w pełnym słońcu. Podobnie nie powinniśmy ich wówczas zraszać - pozostała na liściach woda błyskawicznie się rozgrzewa i może nawet przepalić liście. 

Wodę do podlewania warto nalać do konewek wcześniej - swoją zawsze staram się przygotować rano na wieczór lub wieczorem na rano.

Pamiętajmy, by naszych pelargonii nie przelać! Zadbajmy więc o otwory odpływowe w skrzynkach/doniczkach. Gdy jest to niemożliwe (np. wredna sąsiadka piętro niżej, której przeszkadza nawet najmniejsza, pojedyncza kropla, która ośmieliła się kapnął na jej balustradę, a wy nie macie już siły/ochoty wykłócać się z nią o wszystko), postarajmy się o solidna dawkę drenażu na spodzie (świetnie sprawdzi się keramzyt).

Warunkiem intensywnego wzrostu i obfitego, a przede wszystkim trwającego cały sezon - kwitnienia pelargonii jest ich odpowiednie i regularne nawożenie. Najlepiej wybrać nawóz dedykowany pelargoniom, z dużą zawartością potasu (konieczny dla kwitnienia), a małą azotu (nadmiar "idzie w liście", pojawia się mniej kwiatów, a rośliny mogą stać się nadmiernie kruche). Sprawdzi się też ten uniwersalny o podobnej proporcji potas-azot. Zawsze przestrzegamy zaleceń producenta odnośnie dawki nawozu- więcej nie zawsze znaczy lepiej. 


Jeśli obawiacie się o to, czy będziecie pamiętać o regularnym nawożeniu - rozwiązaniem jest nawóz długo działający (np. Burza Kwiatów Substrala), pomocne mogą się okazać także pałeczki nawozowe do pelargonii. 


My w tym roku używamy nawozu do pelargonii Agrecol - sprawdza się świetnie.



PELARGONIE - ZABIEGI PIELĘGNACYJNE

W przypadku wszystkich odmian pelargonii powinniśmy regularnie usuwać przekwitłe kwiatostany, co przedłuży okres kwitnienia rośliny. Uszczykiwanie pędów wierzchołkowych natomiast doprowadzi do silnego krzewienia się i rozrostu rośliny. Od czasu do czasu powinniśmy także przyjrzeć się roślinom - rzadko, ale zdarza się, że atakują je mszyce.





ODMIANY PELARGONII

Wyróżniamy trzy podstawowe rodzaje pelargonii - rabatowe, bluszczolistne i wielkokwiatowe. Ponieważ wszystkie mają podobne wymagania - możemy je ze sobą łączyć, tworząc różnokolorowe aranżacje o złożonej strukturze. Podobnie - wystarczy nam jeden rodzaj podłoża i nawozu.

PELARGONIE RABATOWE - podstawowa odmiana pelargonii, na bazie której tworzone są liczne krzyżówki. Średnia wysokość roślin to 30-50 cm. Charakteryzują się średniej wyelkości półokrągłymi, czasem wachlarzowatymi liśćmi. Kwitna od połowy/końca maja do października (pierwszych przymrozków). Preferują stanowiska słoneczne, choć sprawdzą się tez w umiarkowanie półcienistych. Wymagaja przepuszczalenj gleby. stosuje się w tradycyjnej uprawie rabatowej oraz skrzynkach i donicach na balkonach i tarasach.


PELARGONIE KASKADOWE - powstałe jako krzyżówki różnych odmian pelargonii, najpopularniejsze z nich to pelargonie bluszczolistne o drobnych kwiatkach i pięcioklapowych liściach przypominających bluszcz.

Pelargonie kaskadowe charakteryzują długie, cienkie pędy, u niektórych odmian o długosci nawet 12-130 cm. Wiekszość odmian ma drobne kwiaty, zebrane w luźne baldachy. 
Ze względu ma kruche pędy nie nadają sie na silnie wietrzne stanowiska, np. na szczytach budynków. Są zwykle mniej odporne - zarówno na niską temperaturę, jak i przesuszenie czy przelanie - niż odmiany rabatowe.


PELARGONIE WIELKOKWIATOWE - odmiana o największych kwiatach, zebranych w okazałe baldachy i charakterystycznie postrzępionych liściach. Nadaje się zarówno do uprawy balkonowej, jak i wewnatrz mieszkań.


You May Also Like

3 komentarze

  1. Moja babcia miała pełen balkon w pelargoniach - do tej pory pamiętam ten zapach unoszący się w powietrzu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis. Bardzo lubię pelargonie, ale swoich się jeszcze nie dorobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Twoje wpisy☺️ Długo stroniłam od kwiatów. Jakoś mi to nie szło, nie miałam czasu zajmować się tym. W zeszłym roku wsadziłam w donice pelargonie. Miałam w domu uroczystość i chciałam go przyozdobić na zewnątrz. Tak mi pięknie rosły! aż do grudnia były zielone i kwitnące! Tak cieszyły oko, że w tym roku tez mam. Kupiłam u hodowcy, jako ostatnie sztuki, które wystawiał w tym roku. Były tańsze, ale bardzo duże!! Złapałam bakcyla �� pozdrawiam! Świetny blog!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.