Energetyzujące przedwiośnie. Dlaczego warto jeść śniadania?

Luty minął nam niepostrzeżenie - dużo pracy, sporo chorowania i kilka niespodzianek o przeróżnych zabarwieniach. A w tym szalonym wirze jedna jedyna stała - śniadania.
Zdziwieni?

Brzmi banalnie?

Nic bardziej mylnego!
Potrzeba nie lada kataklizmu, żebym wyszła z domu bez śniadania - świadomość tego, jak to ważne dla zdrowia, to jedno. Druga - i w moim przypadku bardziej istotna kwestia - to fakt, że jeśli do godziny po przebudzeniu go nie zjem - zaczynają się zawroty głowy i mdłości. Innymi słowy - nie nadaję się do życia. 
Kalendarzowe przedwiośnie, czyli koniec lutego i początek marca, często bywa okresem spadku formy. Zimno, niedobory słońca, niechęć do wychodzenia z domu skutkująca spadkiem kondycji - to problemy, które rokrocznie większość z nas dopadają. Jeśli dodać do tego przesuszoną przebywaniem w ogrzewanych pomieszczeniach skórę oraz skromniejszy wybór owoców i warzyw - mamy pełen obraz problemów, z którym trzeba się zmierzyć. A najlepszym sposobem są właśnie zdrowe śniadania.

Dlaczego warto jeść śniadania?

W czasie nocnego odpoczynku nasz organizm zużywa większość dostarczonego mu poprzedniego dnia "paliwa" - jeśli rano nie uzupełnimy tego zapasu energii, przejdzie w tryb jej oszczędzania, a to oznacza, że spowolni część swoich funkcji - przede wszystkim metabolizm, a to już pierwszy krok na drodze do magazynowania tłuszczy. Udowodniono, że większość osób borykających się z problemem nadwagi czy otyłości, bardzo często pomijała śniadania w codziennym jadłospisie.

  • Spożycie śniadania 30-60 minut od przebudzenia przyspiesza spowolniony podczas nocnego odpoczynku metabolizm, a w konsekwencji korzystnie wpływa na efekty diety, ułatwia walkę z nadwagą i otyłością.
  • Brak uczucia głodu oraz dostarczenie organizmowi pełnowartościowych substancji odżywczych zapewnia dobre samopoczucie, ogranicza problemy z koncentracją, poprawia też funkcjonowanie pamięci krótkotrwałej.
  • Spożywanie śniadań zapobiega napadom głodu oraz falom niespodziewanej senności w ciągu dnia.
  • Regularne śniadania odgrywają ogromną rolę w profilaktyce cukrzycy, choroby wieńcowej, otyłości i zaburzeń metabolizmu.

Co powinno zawierać zdrowe śniadanie?

  1. Pełnowartościowe białko - chuda wędlina, twaróg, jajka, jogurt naturalny - uważne czytanie etykiet pozwoli nam na wybieranie najlepszych produktów - bez dodatku cukru, konserwantów czy polepszaczy smaku.

  2. Świeże warzywa lub owoce - jeśli wybieramy te ostatnie, powinny być niskoskrobiowe - truskawki, maliny, jeżyny, jagody, borówki, grejpfruty, jabłka czy gruszki. Do tej kategorii zaliczają się też kiełki (TU dowiesz się wszystkiego o domowej uprawie kiełków).

  3. Węglowodany złożone z pełnych ziaren - pieczywo pełnoziarniste (nie mylić z wieloziarnistym, często barwionym karmelem!), otręby i płatki owsiane, działająca odflegmiająco jaglanka, musli bez dodatku cukru (najlepiej to przygotowane własnoręcznie) - proces ich trawienia i wchłaniania jest dłuższy niż węglowodanów prostych, dzięki czemu na długo zapewniają uczucie sytości.

  4. Płyny - woda mineralna lub źródlana, soki warzywne, herbata zielona lub ziołowa, świeżo mielona kawa - rano ryzyko odwodnienia jest najważniejsze, niezbędne jest więc uzupełnienie płynów.

Być może Was zaskoczę, ale nawet najgorsze, czyli nie spełniające warunku bycia pełnowartościowym, śniadanie - jest lepsze, niż jego brak. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ rano organizm i metabolizm- właśnie tym śniadaniem pobudzony- pracują najlepiej i najbardziej efektywnie, a tym samym poradzą sobie (byle tylko nie zdarzało się to często!) z drobnymi grzeszkami w stylu pysznych naleśników oblanych karmelowym sosem. 

Poniżej mam dla Was kilka propozycji szybkiego w przygotowaniu śniadania - na naszym stole właśnie one pojawiają się najczęściej.

Wiem, że są osoby, które mają duży problem z przełknięciem czegokolwiek krótko po przebudzeniu - tu warto spróbować koktajli na bazie jogurtu naturalnego bądź kefiru, z dodatkiem owoców i otrębów oraz podkręcających metabolizm przypraw - cynamonu bądź imbiru. Taki "posiłek w płynie" możemy w najgorszym przypadku przygotować wieczorem, przechować w lodówce w szczelnie zamkniętej butelce, słoiku czy shakerze i wypić rano lub zabrać ze sobą do pracy czy szkoły.

Na co dzień ciężko nam znaleźć czas na śniadania we trójkę. Zwykle więc siadam do stołu albo z Marcinem, albo z Kornelką - kiedy jestem sama, najłatwiej przychodzi mi niechlubne pominięcie tego najważniejszego z  posiłków. Weekendy pozwalają nam na śniadaniowe celebracje we trójkę - w 9 przypadkach na 10 jesteśmy do bólu zwyczajni i na naszych talerzach lądują jajka.

Opowiecie o swoich śniadaniowych przyzwyczajeniach i ulubionych posiłkach? U mnie faworyt to jajka na półtwardo i jaglanka z musem z owoców - zimą to najczęściej mango, latem truskawki i maliny, Kornelka uwielbia jajecznicę (koniecznie z przewagą białek) z szynką, a Marcin to niekwestionowany król jajek na miękko (rzekomo robię najlepsze ;)


**************


Energetyzująca porcelana z dodatkiem kolorowych silikonowych detali, to pochodząca ze sklepu Villa Italia kolekcja SUNNY:


Na koniec - niespodzianka- do 8 marca, korzystając z kodu KOBIETA2018, możecie skorzystać z rabatu -25% na wszystkie produkty nieprzecenione.



8.03.18 Edit: Kochani, nie wiem, jak to się stało, ale post - opublikowany 6.03.- po prostu zniknął- choć nie widać go na blogu,  w panelu administratora wciąż widzę komentarze do niego. Po kilku godzinach walki udało mi się go przywrócić, ale już bez nich - to tak tytułem wyjaśnienia, gdyby przyszło Wam na myśl, że je usunęłam.

You May Also Like

1 komentarze