Miesiące pełne niespodzianek.

Wrzesień oznacza dla mnie rokrocznie początek prezentowego szaleństwa, które potrwa aż do lutego - pomijając majowego brata - wszyscy moi bliscy - i ja sama także - świętują w ciągu niespełna 5 miesięcy.  Wybieranie, przygotowywanie prezentów hand made, pakowanie i wysyłanie paczek, otwieranie własnych - to na długie tygodnie będzie teraz naszą codziennością. Urodziny, imieniny, ważne rocznice i święta - dla jednych - być może - nieszczególnie istotne, dla nas mają ogromne znaczenie. Pamiętając o sobie nawzajem, wzmacniamy więzi.

Brzmi wzniośle?

Nieco nudno?

 Być może, ale czasem w tym, co najważniejsze, ciężko uniknąć patosu. 

Zresztą - czy to coś złego?

Nie sądzę;)

Przez ostatnie lata do perfekcji opanowałam sztukę mądrego wybierania prezentów. W centrum jest zawsze ich adresat, jego potrzeby, gust, czasem skrywane marzenia. Często - skrajnie odmienne od moich własnych. Przykład? Moja własna mama uwielbia soczysty oranż na ścianie, suto marszczone firany, lakierowane torebki i kosmetyki z perłowym połyskiem. Nie moja bajka? Mało powiedziane;) A jednak tym właśnie lubi być obdarowywana. Podobnie uwielbiającej róż Kornelce nie podaruję lalki w szarej sukience czy książki z czarno-białymi obrazkami. Wybieram więc każdy prezent z namysłem, pakuję najpiękniej, jak potrafię i cieszę w duchu na myśl o niespodziance, jaką sprawię. Chcę, by moja paczka budziła emocje - najlepiej radość czy wzruszenie.

Wysyłanie tych wszystkich paczek to duże wyzwanie. Pracując w dziwnych i właściwie zawsze nienormowanych godzinach - nie potrafiłam umówić się na odbiór na tę konkretną. W tym roku odkryłam opcję nie dość, że prostszą, to w dodatku ze znacznie bardziej atrakcyjną ceną - bo gdy paczek wysyłasz nieraz kilka w tygodniu - nie oszukujmy się - szybko zaczynasz rozglądać się za korzystną ceną. W sukurs przyszedł mi nikt inny jak Ruch - ten sam, który od niemal stu lat dostarcza prasę do kiosków i sklepów w całej Polsce. 

Zastanawiacie się - jak to działa?

Bardzo prosto - dzięki usłudze PACZKA W RUCHU.



Na stronie wybieramy opcję "nadaj paczkę", a po wpisaniu wszystkich danych teleadresowych, system wygeneruje kod nadania lub etykietę adresową, który razem z paczką wystarczy zanieść do najbliższego kiosku lub saloniku Ruch. Przesyłka trafi do wybranego punktu wraz z dostawą prasy, a Odbiorca otrzyma powiadomienie SMS o możliwości odbioru - a ten możliwy jest także w Punktach Partnerskich, czyli łącznie w 4000 placówek w całej Polsce. 


W ten właśnie sposób, wymarzona przez moją ulubioną kuzynkę komino-czapka, pracowicie wypleciona przy pomocy Kornelki, już jutro trafi do wielkiego zmarzlucha:)

Gdybyście sami poczuli się zainspirowani do obdarowania kogoś dla Was ważnego paczką z podobną niespodzianką - służę przejrzystą instrukcją (komin znajdziecie na samym końcu artykułu).








**************
Post powstał we współpracy z marką Ruch S.A.


You May Also Like

3 komentarze

  1. Bardzo fajny wpis, ja gdy szukam pomysłów na prezent dla bliskich bardzo często korzystam z ich facebooka, sprawdzam polubienia itp zwykle trafiam z prezentem po takiej analizie i polecam to każdemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja czasem wkurzam się, bo u mnie w rodzinie królują prezenty praktyczne. czekam, aż zacznę dostawać patelnie ;) wolę podarować coś małego, ale niezwykłego... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Kochana. Próbuje reaktywować mój uśpiony od paru miesięcy blog. Czy mogę prosić o pomoc i umieszczenie go na bocznym pasku na Twoim blogu? Link do niego to - http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.