Jak dobrze być dzieckiem:)

Co prawda Dzień Dziecka dopiero w niedzielę, ale ja swój prezent dostałam już dziś:)
Wspaniale poprawił szwankujący humor, którego za nic nie były w stanie uleczyć dwa dni burz, deszczu i przeraźliwego zimna;)
Prezentem tym są poduszki (dostępne tu) z kocem (tu) czy może raczej pledem? narzutą? :)
Czy były mi absolutnie niezbędne?
Cóż, nie do końca...
Czy mi się podobają?
TAK, bardzo:)
Kolorystyka i styl niby nie mój, ale...
Może jednak?:)

Jeszcze nie znalazłam dla nich miejsca docelowego, ale, o dziwo, wszędzie na swój sposób pasują:)




Od kilku dni tęsknotę po akacjach zaspokaja jaśmin:)

Pledzik na kanapie też nieźle się odnalazł- w przyszłości nie sprawię już sobie nigdy skórzanej, ale cóż,człowiek uczy się na błędach;)


I oczywiście z balkonem też mu do twarzy;)




Początkowo balkonowe siedzisko Kornelki wyglądało tak:
Nie do końca było tym, o co mi chodziło, więc dodałam drugą paletę i więcej gąbki:)
W razie potrzeby można palety ułożyć jedna za drugą i wygodnie się umościć niczym na leżance:)
I tu jeszcze z bliska:
Nie do końca jednak pasuje do róż, ale sam pomysł mi się podoba, muszę znaleźć (uszyć???) jakąś kwiecistą narzutę:)

Miłego weekendu, kochani:)

You May Also Like

28 komentarze