Total white, czyli popołudniowa metamorfoza koszyka:)

Jednym z moich niedzielnych łupów giełdowych są trzy plecione koszyki- ich pierwotna funkcja to zdaje się zastępowanie damskich torebek, ale zastosowań mogą mieć mnóstwo;) Za trzy sztuki zapłaciłam 20zł, a to nie jest cena, za którą wypada spodziewać się cudów;) Ale jakiś potencjał w nich zobaczyłam i po drobnych przeróbkach wczorajszego popołudnia- jeden wygląda już całkiem przyzwoicie:
Ale wypada zacząć od wersji "before";)
Ot, zwykły kosz/torba, w założeniu raczej na lato. Sam z siebie może i nie wyglądałby mega tragicznie, gdyby nie ceratowa wkładka, brrrrrrrrrrrr
Od niej też metamorfozę zaczęłam- wyprułam ją i wyrzuciłam. Sama konstrukcja nie była szczególnie zniszczona, jednak postanowiłam ją nieco wzmocnić. Pierwsza warstwa to zwykła akrylówka, druga- moja mieszanka- 250ml farby akrylowej dokładnie wymieszałam z rozrobionym gipsem (150ml zimnej wody i 3 czubate łyżki gipsu alabastrowego - ważne, żeby woda była zimna, wtedy gips wolniej wiąże) i malowałam tak jak normalną farbą. Trzecią warstwę będzie stanowił lakier, by zabezpieczyć całość przed kurzem, ale na razie wciąż czekam na "wycieczkę" do castoramy;)

Tu więcej efektów mojej pracy:






Ponieważ kosz jest duży i bardzo pojemny- jest idealny do przechowywania podręcznych robótek. I świetnie się wpasowuje- nieważne, gdzie postawiony:)

Jak oceniacie efekt końcowy?:)


Zmykam do moich sznurków, korzystając z ostatnich chwil drzemki mojej Lady:)
Miłego popołudnia:)

P.S. Mali, nie wiem, czy wyjdzie dizajnerska, ale zgadłaś;)

You May Also Like

25 komentarze

  1. Ja się właśnie zastanawiam, czy przemalować swój koszyk... i sama nie wiem..?
    Twój się prezentuje pięknie:) pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała "nówkę" to bym nie malowała, ale taki z odzysku o wiele bardziej mi się podoba na biało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście koszyk w Twoim wydaniu o wiele bardziej mi się podoba:)Z pewnością ddizajnerska:)Zacznijmy nazywać swoje wyroby po imieniu ha ha ha:)Czekam na efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koszykowe "after party" bardzo udane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt rewelacyjny ! :-) Masz rację ,że ta cerata psuła totalnie wszystko :-)) Koszy , koszyków nigdy ,ale to nigdy za dużo :-)))
    Piękny ten sznurek - mogę zapytać , gdzie kupiłaś ?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że możesz;)
      A poważnie, to zazdrośnie takich "sekretów" nie strzegę;) Malwinka z madebymali poleciła mi polimex i to był strzał w "10":)

      Usuń
    2. Wiesz , niektórzy to strzegą jak złota takich informacji :-))
      Dziękuję , juz lecę popatrzeć co tam mają :-)

      Usuń
    3. Wiem, zdarzyło mi się kilka razy spytać i w 90% przypadków nie dostałam odpowiedzi, co najwyżej "sekretu nie zdradzę, ale zapraszam do mojego sklepu"... Cóż, są ludzie i ludziska,rozumiem, że ktoś nie chce udostępniać gotowego wzoru/schematu/wykroju, zwłaszcza jeśli sam go wymyślił i na nim zarabia. Ale odpowiedzieć, jakiego materiału użyć? W niczym mi to nie ujmuje:)

      Usuń
  6. a mi obie wersje przypadly do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna sprawa. Jeśli można to skorzystam z pomysłu. Bardzo przypadł mi do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej można, masz moje błogosławieństwo;)

      Usuń
  8. Widzę, że każdy chwycił za pędzel i maluje na biało:) Chyba też czas zacząć malowanie skoro wiosna już przyszła i farba szybciej wyschnie:) A pędzelkiem malowałaś? Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, ja na biało z prozy życia- mam w domu białej farby hektolitry, a żadnego barwnika;) Może troszkę bardziej odpowiadałby mi jakiś krem albo beż, ale i tak jestem zadowolona:)
      Malowałam pędzelkiem okrągłym, bo łatwo mi sięgał we wszelkie szczeliny:)

      Usuń
  9. Koszyk jest fajny, tylko napisz mi co to za włóczka, a czytam że sznurek z polimexu. Zaraz tam zaglądnę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudnie!!!BArdzo mi się podoba.Ja mam czerwony i też sie zastanawiam nad zmianą,ale na razie poczekam:)Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ Ty masz pomyślunek:-) super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł! Gdy kiedyś mi się taki trafi od razu go przemaluję :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. To się nazywa "coś z niczego" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Metamorfoza na 100% udana :) Czekam na kolejne przemiany :0 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. kosz przeistoczyłaś w istne cudeńko.Fantastyczna metamorfoza.Gratuluje.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze zastanawiam się co to za rodzaj sznurka? Chyba bawełniany?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.