Tea time.

Tradycja codziennego podwieczorku czy chociażby chwili na zatrzymanie się w codziennym pędzie i wypicie filiżanki herbaty- to coś pięknego:)





Herbata- dziś czarna- malina&jagody acai, do tego kruche babeczki z serem pieczone metodą na oko- czegóż chcieć więcej?

Nie wytrzymałam i choć nitki przy poduszkach wciąż niepochowane- złapałam się za szarą, a właściwie to antracytową włóczkę:)


Szydełko uzależnia jak narkotyk;)

Tulipany wciąż cieszą oczy

Towarzystwa dotrzymuje im równie piękna róża:)
Eksperyment z forsycją też chyba się uda:)


Miłego wieczoru, kochani:)
 Ja uciekam do Lady (właśnie odkrywa uroki kredek) i szydełka:)

You May Also Like

11 komentarze