AaaaaaAaaaaaAaaaaaa, zęby dwa:)

Witam serdecznie:)

 
Nie powiem, żebym dziś się wyspała, ale dziś moje dziecię obudziło się dopiero o 4:20 i to po przespaniu aż 7 godzin, więc nie narzekam- sama spałam aż 5;). Co prawda wolałam te wszystkie noce sprzed ząbkowania, kiedy przesypiała tych godzin od 10 do 12, ale to i tak wynik rewelacyjny. Zęby mamy już dwa- wylazły jednocześnie poniedziałkowej nocy:) Wiele wskazuje na to, że i kolejne się szykują do wynurzenia, ale przynajmniej w dzień nie ma to jakiś wyjątkowo negatywnych objawów:) Mała Lady jednak wyjątkowo zazdrośnie ich pilnuje i ciężko je uwiecznić na zdjęciu, jednak na tym troszkę już je widać- trzeba się tylko dokładnie w dolne dziąsło wpatrywać;)
I- jak widać na załączonym obrazku- włosy też nam już w końcu trochę urosły;)
 
Ostatnio na spacerach towarzyszy nam coraz więcej i więcej kolorów- skwerki wyjątkowo bogato obsadzono w tym roku kwiatkami:)



 
 
Lekki wietrzyk przywiał dziś znad stawu troszkę orzeźwienia
 
 
A wokół oprócz kolorów królują też piękne zapachy:)
Lipy w pełnym rozkwicie...
 
Róże...


 
I- coraz chętniej sadzona niemal wszędzie- lawenda:)

 
Miłego dnia Wam wszystkim życzę:)

You May Also Like

21 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. a jaka ważna, odkąd te dwa zębuśki się pojawiły;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. No śliczne ząbeczki! Moje gratulacje :)
    Ja i Alutek bardzo ciężko przeszliśmy ząbkowanie. Pierwsze dwa pojawiły się na 3-ci miesiąc życia, a na roczek było ich już 20 sztuk. Ząbkował bardzo szybko i boleśnie, zupełnie tak samo jak ja, gdy byłam mała. Każdy ząbek wywoływał infekcję gardełka. Gorączki, płacze, setki nieprzespanych nocy. Cieszę się, że u Was przebiega to w miarę dobrze. Macie wyjątkowo piękne kwieciście okolice:)Pa:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas na razie szału nie ma- bez gorączki, bez infekcji, nawet bez wielkiego marudzenia- po prostu spać jej się nie chce- oby tak dalej;)
      A władze miejskie z roku na rok coraz bardziej szaleją z kwiatami;)

      Usuń
  4. Wpatrywałam się intensywnie w dolne dziąsełko i wypatrzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, ja najpierw wyczułam, bo zaczęła mnie łapać za palce i najzwyczajniej w świecie podgryzać;)

      Usuń
  5. śliczne zębole dwa ;) u mnie mały chyba tez zaczyna ząbkowanie ale jakoś dziwnie, bo miejsca dwójek zaczerwienione a my jeszcze 4 miesięcy nie mamy! i dwójki?? o co chodzi??

    pięknie tam u Ciebie! a lawendy to bym nazbierała ile wlezie i piekłabym ciasteczka z lawendą na ile by mi sił starczyło...pyszne są!!polecam!

    Ilonko i dziękuje za przesyłkę...niesamowita niespodzianka :) ślicznie dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, to ponoć najczęstsze, że najpierw wychodzą dolne jedynki, ale i inne konfiguracje się zdarzają;) Kiedy urodziłam Kornelkę, w szpitalu była dziewczyna, której synek z czterema ząbkami się urodził...
      A że w czwartym miesiącu, to też nic dziwnego- ja z bratem mieliśmy już wtedy po dwa- jemu pierwszy wyszedł zanim skończył trzy miesiące- Malanka pisze, że z jej Alutkiem było tak samo:)
      hmmm, a przepis na takie lawendowe ciasteczka mogłabyś podesłać? Bo zaciekawiłaś mnie niezmiernie:) Z fiołkami, to piekłam, ale z lawendą? Muszą być pyszne:)
      A przesyłka- ze wstydem muszę się przyznać, że miało być coś innego, ale w przeddzień wysyłki Balzak dobrał się do mojej torby i kilka rzeczy poważnie uszkodził- w tym paczuszkę dla Ciebie. Myślałam, że go zamorduję, ale ostatnio mu trochę odbija- ponoć przechodzi moment załamania w diecie i na psychikę mu siadło;)

      Usuń
  6. Madelinko, ślicznotka z Twojej córeczki:))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona zdaje się zdawać sobie z tego sprawę;)

      Usuń
  7. Gratulacje dla Kornelki, dwa ząbki- to już coś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj to ząbkowanie....maleńka ślicznotka♥Gratuluję:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm.... pamiętam każdy pojawiający się ząbek moich maluchów i każdą zarwaną noc... Ale nie oddałabym tych wspomnień za żadne skarby świata :D Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że będę to wspominać z rozrzewnieniem- za jakiś czas;)

      Usuń
  10. Taak Sliczna ta Twoja corcia ,ze napatrzec sie nie moge :) Gratuluje pojawienia sie zabkow :) I zycze aby nastepne powychodzily szybko bezbolesnie !! Sliczne zdjecia :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.