Upolowałam ramę:D

Wczoraj w południe, czyli o naszej spacerowej porze, poranną biel zastąpiła szaroburość roztopów, ale że nie padało i było ciepło, zapakowałąm Kornelkę do wózeczka i ruszyłyśmy na spacer- chyba jest "coś" w tworzeniu regularnego rytmu dnia niemowlęcia i codziennym spacerze, bo mój szkrabik po przegłużeniu całego dnia z kilkoma tylko krótkimi drzemkami, w nocy sypia po minimum 8, a zwykle 10 godzin:) Tak, jesteśmy szczęśliwymi rodzicami;)
Ale nie o tym miała być mowa. Otóż na naszym bajecznie spokojnym osiedlu przeważają domki, takie w większości z lat 80tych. Do jednego z nich dobudowany jest warsztat z diagnostyką kół, a w tym warsztacie... ściany całe obwieszone starymi obrazami, ramkami, różnymi elementami końskich uprzęży, pięknymi kaflami z przedwojennych pieców i ich koronami i wieloma innymi cudami. Zresztą właściciele ogólnie muszą być fanami antyków, bo podczas wieczornych spacerów z Balzakiem nieraz przez okna (starałam się nie gapić;) widziałam cudne meble z przełomu wieków:) I te niesamowitości nie dawały mi spokoju za każdym razem, kiedy tamtędy przechodziłam, czyli codziennie;) Aż wczoraj zdobyłam się na odwagę i do tego warsztatu weszłyśmy. A że jestem krótkowidzem, to dopiero z bliska zobaczyłam, jak wspaniałe są tam skarby. Kiedy pojawił się właściciel po prostu MUSIAŁAM spytać, czy nie zechciałby mi sprzedać którejś ze swoich ram. Spojrzał na mnie z namysłem i po chwili (tak, niczym w powieści chwila ta wydawała się wiecznością;) spytał,która podoba mi się najbardziej. Cóż, podobają mi się wszystkie, ale po namyśle- też długim, wybrałałam jedną i czekałam z napięciem, bo długo się zastanawiał. Ale się zgodził:D
I w ten oto sposób do domu wróciłyśmy ze sporych rozmiarów ramą- właściciel twierdzi, że pochodzi z 1881 roku, co sądząc po jej wyglądzie jest całkiem możliwe.
Podejrzewam, że to rama portretowa, bo nawet uchwyt do zawieszenia zamontowany jest w pionie, zresztą właściciel mówił, że miał takie dwie- wyobrażam sobie, jak niezwykle musiały się prezentować portrety, możliwe, że dagerotypy pani i pana domu zawieszone po dwóch stronach kominka... Rozmarzyłam się:)
 Czeka mnie sporo pracy, bo faktycznie jest trochę zniszczona, ale kiedy w końcu ten czas znajdę, myślę, że każdy wkład pracy się opłaci:)
 
Szanownemu M. nie do końca podoba się ten złocony środek, ale sądzę że i tak go zostawię, w końcu to ja ją wypatrzyłam i przytargałąm do domu:D
 
Tu jeszcze kilka zbliżeń:


 
A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że dostałam zgodę na powrót do warsztatu i nawet obfotografowanie go,a co więcej- najprawdopodobniej będzie i zgoda na zakup jeszcze jakiegoś cuda, choć widzę, że Pan Mechanik ma podejście podobne do mojego w niektórych kwestiach- niektóre rzeczy nie do końca są mu już potrzebne i z tej też przyczyny zostały przeniesione z domu do warsztatu, ale nie potrafi się z nimi tak definitywnie rozstać:)
 
Ale wierzę w swoje szczęście i że dobra passa trwa- wczoraj rama, przedwczoraj młynek- ciekawe co będzie dziś?:D
 

You May Also Like

24 komentarze

  1. Bardzo fajna jest to rama, tylko nie wiem, czy pasowałby mi do wnętrza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc, to ja też nie mam u siebie wnętrz idealnie się z nią komponujących, ale lubię eklektyzm:D

      Usuń
  2. Coś pięknego....Masz rację idealne na portret!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Tak bym chciała zamknąc się z nią sam na sam na kilka godzin i doprowadzić ją do porządku, ale najpierw muszę poczytać, jak w ogóle się do tego zabrać, bo ja laik jestem, a potem znaleźć jakimś cudem te godziny:D
      zastanawiam się, czy nie powiesić jej w poziomie np. z naszym ślubnym zdjęciem w sepii:)

      Usuń
  3. do odważnych świat należy :)
    z ramą na pewno coś fajnego wymodzisz! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh,M. się śmieje, że gdzie diabeł nie może, tam zostaje mu tylko mnie posłać:D

      Usuń
  4. Rzeczywiście cudo! Idealnie pasuje na zdjęcie w sepii:), gratuluję świetnego oka do łupów:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Hihi, krótkowzroczne te moje oczy, ale czasem uda mi się trafić jak ślepej kurze z ziarnkiem;)

      Usuń
  5. I znowu coś fajnego masz:) Budzisz zazdrość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcale nie chcę tak specjalnie budzić;) Ot, cieszę się i bezczelnie chwalę z tej radości:D

      Usuń
  6. miałaś szczęście :))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  7. To baardzo milo Ci sie poszczescilo :) Piekna :) Pozdrawiam i zycze Ci milej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była miła, choć ominęła mnie giełda ze starociami- odbiję sobie za tydzień:)

      Usuń
  8. Jest naprawdę piękna! :) Ciekawa jestem, co zaprezentujesz następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa, co uda mi się znaleźć- bo ostatnio szukam namiętnie:)

      Usuń
  9. Piękna, naprawdę piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdziwy skarb! aż zazdroszczę... :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie klimaty, tzn szopy pełne staroci :)
    Piękne, zadbaj odpowiednio o to cudo.
    Pozdrawiam
    Red
    P.S. Czy to nie Ty pisałaś o wiórkach do tych swoich wianków? Jeśli tak to napisz na maila, może uda się coś wysłać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A Ty zrobilas mi smaka na pyszne wypieki !
    Ciesze sie ,ze broszka dotarla i przypadla Ci do gustu...
    Rama jest naprawde fantastyczna...ciekawa jestem jak ja zrobisz.
    Serdecznosci wiele sle !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.