Poświątecznie...

 
Serdecznie dziękuję za moc życzeń, którymi wprost zostałam zasypana- już dawno nie odebrałam tylu serdecznych maili:) Mam nadzieję, że i dla Was ostatnie dni były tak przyjemne jak moje:)
 
Święta minęły nam zaskakująco szybko, ale mimo wielu wcześniejszych obaw był to piękny czas. Przygotowania może na ostatni moment, ale zostały pomyślnie zakończone, sernik wyszedł pyszny jak zawsze, goście dopisali i wszyscy cudownie spędziliśmy ten czas:)
 
Uwielbiam świata. Zawsze cieszę się nimi jak małe dziecko. Czasem w wirze przygotowań ze zmęczenia nie widzę na oczy, ale magia tych trzech niezwykłych dni wynagradza mi wszystko. Corocznie zachwycam się kolorową choinką, kocham migoczący blask świec, wciąż po dziecięcemu potrafię drżeć z ciekawości rozpakowując prezenty. Nie zamieniłabym tego czasu, tak przepełnionego rodzinnym ciepłem, które na codzień czasem gdzieś umyka, na żaden inny. Zwłaszcza, że w tym roku jest już z nami nasze maleńkie wielkie szczęście:)
 
Kornelka nie przejmowała się szczególnie zamieszaniem wokół siebie, a korowód zachwycających się nią babć i ciotek skwitowała perlistym śmiechem- bo nasze dziecię potrafi już wprost się nim zanosić, co często kończy się czkawką;) Jedyny niezachwycający aspekt jest taki, że w święta ujawniła się u niej skaza białkowa (jesteśmy alergikami, ale liczyliśmy po cichu, że ją to ominie, choć chyba nic z tego) i w efekcie schodzi jej skórka na uszkach, ale poza tym brak negatywnych objawów. Zobaczymy, jak zareaguje na zmianę mleka.
 
Prezentami zostaliśmy obdarowani bardzo szczodrze, chociaż na razie zbrakło mi czasu na ich uwiecznienie;) Przybyło mi sporo książek, domowych przydasi, ciepła koszula do spania (bo zmarzluch ze mnie jest straszny:) i... maszyna do szycia wraz z kuferkiem- przybornikiem krawieckim:D Maszynę co prawda dostałam kilka dni przed świętami, ale wciąż tylko patrzę na nią z nabożnym podziwem, bo primo- nie było czasu na nic więcej, secundo- choć marzyłam o niej od bardzo dawna, to nigdy jeszcze nie szyłam i zwyczajnie nie wiem, jak się do niej zabrać, instrukcja, choć polska, brzmi jakoś kosmicznie i muszę jeszcze dzień lub dwa zaczekać, aż Babcia się do nas wybierze i udzieli praktycznych wskazówek:)
 
Póki co wklejam kilka świątecznych zdjęć, żeby przedłużyć sobie te miłe chwile:)
 



 
 

You May Also Like

11 komentarze

  1. pięknie u Ciebie :)
    szkoda, że u małej jednak wyszła alergia, ale mam nadzieję, że zmiana mleka szybko poskutkuje :)

    Czerp z lekcji Babci jak najwięcej !!! :)
    i pokaż nam swoje szyciowe poczynania :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro Wielki Dzień- zaczynam naukę;)
      Kornelka faktycznie ma skazę białkową, dostała mleko dla alergików, na początku trochę marudziła, teraz grymasi dopiero przy końcówce butelki, ale przeważnie wszystko wypija. Na tym bebilonie pepti jest od czwartkowego wieczoru i już zaczyna być widać poprawę- nic nowego się na buzi nie pojawiło, na uszkach skórka jeszcze odstaje, ale to ta "stara", bo pod nią jest już ładna różowa:)

      Usuń
  2. Ach, jak miło ... chciało by sie przedłużyć ten czas. Święta z dziećmi są jeszcze bardziej szczególne, ja to właśnie teraz odczułam. Za rok jak Kornelka będzie asystować przy ubieraniu choinki będzie Wam jeszcze fajniej:-)
    Ale Ci zazdroszczę maszyny do szycia. czekam na efekty :-)
    Pozdrawiam bardzo ciepło i miłego dalszego świętowania!
    p.s. wianek ozdabia cudnie naszą ścianę w jadalni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że wianek dotarł na czas i się spodobał; nie wiedziałam, jak utrafić z kolorami:)
      Masz rację, zupełnie inaczej wyglądały święta z Kornelką, choć ona raczej nie będzie z nich wiele pamiętać:)
      Maszyna"dojrzewa", jutro zaczniemy naszą wspólną przygodę:)

      Usuń
  3. Święta mają to do siebie, że za szybko mijają... Piękną masz choineczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Święta,święta i...po świętach,niestety...ale dobrze,że były udane,a następne już za rok:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Klimatyczne zdjęcia:) Szkoda, że Święta tak szybko się kończą, no ale teraz będziemy czekać na następne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekna choinka :)
    zdrówka i wszystkiego dobrego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna choineczka:) ciesze się że święta minęły spokojnie i radośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne są święta, a kiedy są dzieci odkrywamy je na nowo . pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.