Dziś pochwalę się trochę nietypowo, bo w sumie bielizna raczej nie jest rzeczą, z którą człowiek powinien się obnosić publicznie, ale od dawna chodziło mi po głowie zrobienie szydełkowych gatek, ale jakoś brakowało okazji. Sposobność dało bezczynne leżenie w oczekiwaniu na nienadchodzące skurcze;) Powinny być z kordonka, ale zabrakło mi odpowiednio cienkiego szydełka, więc na próbę wyszły trochę grubsze, ale w bardzo optymistycznym kolorze;)
 
 
Chyba już wiem, o co chodzi w ich robieniu, więc następne powinny już wyjść porządniej. Przyjaciółka już dawna "dyskretnie" dawała mi do zrozumienia, że przydałyby się jej podobne, więc będą jak znalazł na Mikołajki. Powinnam znaleźć na to czas,                                                       bo póki co moje Maleństwo wydaje się cudownie spokojnym dzieckiem i choć ma niespełna tydzień, to rodzice nawet nie mogą zbytnio narzekać na brak snu:)

You May Also Like

1 komentarze

  1. grubsze w sam raz na zimę ;) fajnie wyszły :)
    pogłaskaj maleństwo ode mnie :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz - każde Wasze słowo jest dla mnie niezwykle ważne. Masz jakieś pytania - zostaw swój email - odpowiem na pewno.